Dyskusja na temat 5.08- ''The Kindness of Strangers''

Annie1602    14 czerwiec 2018    128
Już dziś o godzinie 21:00 amerykańskiego czasu wschodniego (polskiej 3:00 w nocy) na niedostępnym w Polsce kanale CW zostanie wyemitowany 8 odcinek 5 sezonu The Originals noszący tytuł " The Kindness of Strangers".


Właśnie w tym miejscu przez cały czas możecie komentować przebieg wydarzeń w epizodzie, wyrazić wszystkie swoje odczucia oraz wrażenia.

Aby przygotować się do premiery polecamy zapoznać się z poniższymi materiałami:
* oficjalny opis odcinka;
* zwiastun;
* sceny  
* zdjęcia promujące;
* zapowiedź;


Na stronach TVPC, LiveStream, Stream2watch, RIPSINK.com, NowWatchTVLive.com, USTVNOW znajdują się odtwarzacze, dzięki którym możecie obejrzeć na żywo 8 odcinek 5 sezonu.



Kategoria:TheOriginals > TheOriginalsInne


Napisz komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.


Komentarze (128)
evelynn - 24 czerwiec 2018 o 21:07:51 - (58 dni temu)

Ja tam uważam że on zaatakował Klausa bo myślał że Klaus poluje na Romana

_Ianowa_ - 23 czerwiec 2018 o 13:49:51 - (59 dni temu)

Obejrzałam w końcu ten odcinek o którym tak głośno. Dobry, ciekawy. Nie nudziłam się. Najfajniejsze było, jak Klaus czytał listy od Hayley i były te wspominki. Świetne sceny :) to określa, jaka relacja ich łączyła i tu więcej sie nie trzeba rozpisywać. Nie wybaczę tej głupiej śmierci scenarzystom. :/ zepsuli to po całości.
Hope w tym odcinku nie było, Freya mnie trochę denerwuję. Elijaha mnie nie wzruszył. Dla mnie on jest winny tego co się stało i zdziwiło mnie, jak szybko to mu zostało tak jakby zapomniane. Rebekha chyba oszalała, już myślałam, że zejdzie się z Marcelem, ale muszą z Niej zrobić pesymistkę, która nie akceptuję swojego życia, zamiast dać im szczęśliwe zakończenie, na które zasługują. To chyba najlepsza para romantyczna w tym serialu, przynajmniej dla mnie. :)


Nynaeve - 22 czerwiec 2018 o 18:37:48 - (60 dni temu)

Jak nie przeszkadzał w ratowaniu skoro powstrzymał Klausa, który poszedł ją tam ratować?

evelynn - 21 czerwiec 2018 o 17:12:19 - (61 dni temu)

Ja tak powiem że też perspektywa się liczy bo moim zdaniem Elijah nie przeskadzał w pomaganiu Hayley tylko pomagał ratować Romana. Jak wszedł, Greta tylko trzymała Hayley z gardło, dopiero jak Elijah poszedł do innego pokoju do Romana, Greta zaatakowała

Laura - 20 czerwiec 2018 o 19:37:18 - (62 dni temu)

Mi odcinek średnio się podobał. Najbardziej podobała mi się scena gdy Klaus czyta stary list od Hayley. Słowa, które napisała nabrały szczególnego wymiaru czytane przez niego już po jej śmierci.

Delenalove - 20 czerwiec 2018 o 13:05:07 - (62 dni temu)

A mi się odcinek bardzo podobał :P uwielbiam oglądać całe rodzeństwo razem a moment przywrócenia wspomnień i reakcja Elijah oraz pozostałych były dla mnie aktorsko bardzo na poziomie, wzruszyłam się na maxa :O zgadzam się z @hannam i moim zdaniem to najlepszy odcinek sezonu <3

DziobakChaosu - 19 czerwiec 2018 o 1:37:42 - (64 dni temu)

To nie jest serial, o który walczyłem.

Claire - 18 czerwiec 2018 o 19:36:15 - (64 dni temu)

Hope też jest odpowiedzialna za śmierć Hayley, tak samo jak Elijah. Nie musiał jej ratować, ale z premedytacją przeszkodził w jej ratowaniu, a miał włączone uczucia, potrafił odróżnić dobro od zła. Wiedział, że ona nic nie zrobiła, że jest matką, że była wtedy bezsilna. I tak, Stefan też jest odpowiedzialny za śmierć Enzo, w końcu to on wyrwał mu serce. W tamtym roku pisałam co innego, ale zbyt emocjonalnie do tego podchodziłam, lol. PS Damon też jest winny śmierci Tylera. Dziękuję za uwagę.

dreamer33136 - 18 czerwiec 2018 o 14:48:33 - (64 dni temu)

"Dyskusje" na tym portalu dostarczają mi więcej rozrywki niż serial ostatnimi czasy.

Remember_Klabekah - 18 czerwiec 2018 o 1:20:46 - (65 dni temu)

Powiem dwa słowa: kultura osobista. A po nich jedno zdanie: To już przestała być dyskusja na poziomie. Tym akcentem mam nadzieję zakończyć nieprzyjemną wymianę złośliwości. Nie ma co się ekscytować.

hopeless_penguin - 18 czerwiec 2018 o 0:57:37 - (65 dni temu)

Jakie skargi? Czemu dopiero teraz sie o tym dowiaduję? Taką zabawę przegapić...

PS
chlip chlip;(

Nynaeve - 18 czerwiec 2018 o 0:28:43 - (65 dni temu)

No to ciekawe bardzo, bo z tego co pamiętam to potem płakałyście, że były skargi na was za to co robicie na chacie. Oczywiście teraz już na pewno tego nie pamiętacie.

Jak dla mnie koniec dyskusji z wami, bo do niczego ona nie prowadzi. A teraz możecie się wypłakać, że znowu to ja was zaczepiłam ;p

hopeless_penguin - 18 czerwiec 2018 o 0:22:46 - (65 dni temu)

Ada usuwa nieodpowiednie wiadomości na chacie każdego, z tego co pamietam harry napisał coś wulgarnego, a enzolover nie, dlatego jego wiadomości zniknęły a enzolover zostały. Uwaga, bo admin jest 24/7 na stronie i jeszcze by nas zbanował na zawsze, thx Ada z ochronę ;ppp

Dabien - 18 czerwiec 2018 o 0:19:44 - (65 dni temu)

Czy ja się czegoś wypieram? Masz screeny żeby to potwierdzić? Ada usuwała wtedy większość komenatarzy, ale oczywiście wielki ból tyłka, bo zostawiła komenatrz twojej przyjaciółki Enzolover.
Dziwne, by Bonnie i Enzo mieli Stefanowi na to pozwolić, skoro do momentu w którym nie zabił Enzo nie wiedzieli, że on tam jest

hopeless_penguin - 18 czerwiec 2018 o 0:18:21 - (65 dni temu)

Ranisz.
Kolejny? What am I missing?

Nynaeve - 18 czerwiec 2018 o 0:15:40 - (65 dni temu)

Ja za tobą wcale ;p Także przykro mi, że cię zawiodłam kolejny raz ;p

hopeless_penguin - 18 czerwiec 2018 o 0:14:37 - (65 dni temu)

Też tęskniłam, Nyn ;ppp

Knypek - 18 czerwiec 2018 o 0:13:33 - (65 dni temu)

Jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju zabójstwa, których dokonała Hejli to w którym momencie je pochwaliłem?

Knypek - 18 czerwiec 2018 o 0:11:47 - (65 dni temu)

#hopeless a co ci chodzi, bo wmieszałaś mnie do swojej wypowiedzi i nie bardzo chyba rozumiem

Dabien - 18 czerwiec 2018 o 0:10:29 - (65 dni temu)

Wiesz Hope mamie wolno mnóstwo rzeczy, mama jest bezkrana i może robić co jej się rzewnie podoba, a wujek już nie ma takich przywilejów, nie wiedział pomiędzy czyimi nogami się zakręcić

Nynaeve - 18 czerwiec 2018 o 0:10:17 - (65 dni temu)

O Hopeless już jest na ratunek koleżance. Zaraz pewnie przyleci reszta elyty tej strony.

@Dabien Tak z pewnością Enzo i Bonnie pozwoliliby, żeby Stefan zrobił to co zamierzał. Ja też się już przyzwyczaiłam, że lubisz się wielu rzeczy wypierać i palić głupa także żadna to dla mnie nowość. Co złego to nie wy. Taka jest wasza dewiza. Swego czasu nawet nasza moderatorka usuwała wasze niekorzystne komentarze z chatu, żeby Admin nie zobaczył co piszecie.

hopeless_penguin - 18 czerwiec 2018 o 0:07:32 - (65 dni temu)

Dab, ja też pamiętam, ale my mamy kółko różańcowe i całym celem i sensem naszego życia jest atakowanie Nyn, więc pewnie nie można mi ufać.

hopeless_penguin - 18 czerwiec 2018 o 0:05:43 - (65 dni temu)

Dab, pamiętaj, że wujek nie może zabijać mamy, ale mama może zabić randoma w sklepie i zajebać mu zakupy, bo przecież jest glodna i musi się najeść ;pp. Jestem pewna, że Knypek nie chciałby, abyś przypadkiem znienawidziła mamę przez nieporozumienie xD

A Tonkin ma 172cm, bez przesady z tym byciem wysoką xd

Dabien - 18 czerwiec 2018 o 0:02:45 - (65 dni temu)

A czy oni się wtrącali, czy w jakieś sposób Enzo próbował przeszkodzić Stefanowi? A no tak, blokował drzwi, że gruby tyłek Stefana nie mógł przejść. Przyzwyczaiłam się już do tego, że masz wybrakowaną pamięć, że co złego to nie Ty, że inni hejcą, a Ty konstruktywnie krytykujesz, sama to ostatnio nawet przyznałaś na czacie, chyba Hope o ile dobrze pamiętam. Niestety nie mam screena, aby to potwierdzić.

villandra - 17 czerwiec 2018 o 23:57:55 - (65 dni temu)

Aj znowu za szybko. Przeklęty tel.
Miało być skoro nienawidzi kogoś wyłącznie z powodu wyglądu zewnętrznego to w sumie bardzo kiepsko o niej świadczy. Ale taki już dziwny jest ten świat. 😋

villandra - 17 czerwiec 2018 o 23:56:31 - (65 dni temu)

@Nyn serio? O kurczę. Ja też jestem chuda. Muszę uważać bo spadnie na mnie nienawiść Adrii i mnie przytłoczy. I jak ja to przeżyję? Chociaż nie... Ja tak chuda jak Phoebe chyba nie jestem. A w każdym razie nie jestem tak wysoka.

A tak poważnie. Skoro wyłącznie z powodu

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 23:48:03 - (65 dni temu)

@villandra Ona nienawidzi Phoebe, bo jest chuda, a według niej przez to, że jest chuda to przyczynia się do anoreksji na świecie ;p

villandra - 17 czerwiec 2018 o 23:45:58 - (65 dni temu)

Miało być sukinsyn, sorki. Piszę z tel i nie jest łatwo.
Za szybko wysłałam. Chciałam jeszcze dodać, że mamusi jego ukochanej nie groziło w tamtym momencie żadne niebezpieczeństwo poniewaź Klaus leżał dławiąc się własną krwią przebity jakimś badylem w plecy.
Zaś Hayley błagalnym tonem wypowiedziała jego imię dusząc się pod uciskiem Gęsty. I jak zareagował nasz bohater? Ano tak że poszedł sobie dalej omijając te dwie panie. A co tam. Niech moja nowa teściowa zamorduje z zimną krwią moją byłą ukochaną.
Nadmienie że Romanowi też mieć nie groziło i to było widać z daleka. Nie musiał nad nim tyle stać i co chwilę o to pytać.

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 23:45:15 - (65 dni temu)

@Adria Akurat zdanie osoby, która obejrzała półtora odcinka 1. sezonu jest zajebiście brane przeze mnie pod uwagę w jakiejkowiek dyskusji.

@Dabien Przestań wymyślać bzdury. Nie broniłam Damona, że zabił Tylera i nie płakałam, że go gnoją, bo akurat za bardzo go nie gnoili za to. Stefan tez uważał w tamtym momencie, że robi słusznie zabijając Enzo i próbując zabić Bonnie, weszli mu w paradę. Jakby się nie wtrącali to nic by im nie zrobił. Logika z dupy.



villandra - 17 czerwiec 2018 o 23:41:16 - (65 dni temu)

Wow Adria Tonkin naprawdę musiała Ci wyrządzić jakąś straszną krzywdę, że aż tak jej nienawidzisz. Rozumiem Hayley, bo to postać fikcyjna i nie każdy musiał ją lubić, ale Ty nie cierpisz nawet aktorki, która ją grała ze znanych zapewne tylko sobie powodów. Ale naprawdę muszą to być cholernie mocne powody, żeby kogoś aż tak nie trawić. W sumie to bardzo trudno jest dyskutować z kimś kto już ma tak mocno wyrobione zdanie na dany temat. Żadne argumenty i tak do Ciebie nie trafią, bo nienawiść do Phebe przyćmi każdy z nich. W sumie trochę szkoda, bo zwykle w miarę racjonalnie prowadzisz dyskusję z innymi odwiedzającymi tę stronę, a tu nagle taki zonk. Bo ja jej nie cierpię i jest bee i w ogóle jakim prawem urodziła nieślubne dziecko, toż to bękart i koniec. Kropka... A ona to ku*wa i tyle. I nieważne co i jak zrobi, zawsze już będzie ku*wą która urodziła bękarta. Ech.... Jaki czarno-biały jest ten świat w twoich oczach.

@Dabien, nie obraź się proszę (zwykle tego nie robię, bo to nie moja sprawa), ale tym razem zapytam: ile Ty masz lat? Bo Twoje argumenty wskazują, że jesteś albo wyjątkowo młoda, albo troszkę nierozgarnięta. Bo wytłumacz mi proszę jak można nie odróżniać wampira bez wspomnień z wampirem bez uczuć? Czy brak wspomnień czyni automatycznie wampira potworem? Bo jak wiemy brak uczuć tak. Elijah nie pamiętał swoich uczuć do Hayley ale na litość boską on w tamtym momencie zachował się jak potwór właśnie. Jak skończony ham, jak wy*inżynier.

Knypek - 17 czerwiec 2018 o 23:26:25 - (65 dni temu)

Ale możesz sobie lubić Elijhe i nienawidzieć Hajli, ale zaprzeczanie temu iż Elijaha przyczynił się do śmierci Hejli jest głupie. Ja lubię Hope, ale dostrzegam jej winę w morderstwie swojej matki.

Dabien - 17 czerwiec 2018 o 23:23:29 - (65 dni temu)

Nie w taki sposób, bo robił to co w tamtym momencie uważał za słuszne,czyli ratował bliskixh ukochanej kobiety.
Też uważam Nyn,że warto tą dyskusje zakończyć,pragne tylko jeszcze zaznaczyć, że sama broniłaś Damona po zabójstwie Tylera i płakałaś,że tylko go gnoją, że Stefkowi wybaczyli, więc nie wytykaj innym,że ktoś broni jedną postać a hejci inną, skoro sama robisz to samo.

Adria - 17 czerwiec 2018 o 23:19:10 - (65 dni temu)

@Nyn - cały s1 ratowali jej dupę, potem też na zmianę była badass mary sue albo damsel in distress MS i wtedy ją ratowali. I Eliasz w s1 ją ocalił, bo Klaus miał ją w dupie - ale przepraszam, Ty uważasz, że klayley się kochali, więc pewnie już wyrzuciłaś z pamięci tekst "kill her and the baby, why should I care?" ;p Nie wiem, co ma do tego, że oni ją ratowali, to że woziła ich trumny. Powinna calowac im stopy z wdzięczności, że ocalili ją i jej głupiego bękarta. Ich rodzina została rozdzielona, bo gówniakowi zagrażała pustka. skoro z hejli taka matka roku, to powinna być wdzięczna mikaelsonom do końca życia. oczywiście nie ybła, a po śmierci jeszcze #wina Elijaha, jedynego Pierwotnego, który chociaż czasm traktował ją jak czlowieka (w sumie nie wiadomo dlaczego). I niech Hołp sobie stryjaszka nienawidzi, zapewne bardziej to ma związek z tym, że pamięta, jak matka półgoła wybiegała do niej z jego sypialni, a Nołp przecież chciałby mamusię i tatusia razem xD

I tak, napiszę to wprost, ZAKURWIŚCIE SIĘ CIESZĘ, ŻE WYJEBALI TONKIN Z TO, LEPIEJ PÓŹNO NIŻ WCALE xD och, i ZAJEBIŚCIE, ŻE ZDECHŁA PRZEZ BĘKARTA I ŻE ELIASZ MIAŁ TO W DUPIE <3 i dlatego bedę bronić Eliasza, a nawet Nołpa, bo ostatecznie debilzm coreczki, odziedziczony po matce i ojcu, spowodował, że Hejli poniosła jakże tragiczną śmierć od słoneczka. xD Powiem tyle... karma, bo Tyler też tak zginął w s6. ;p należało się jej, szkoda że po 4 sezonach dopiero. #team nope #team elijah

Knypek - 17 czerwiec 2018 o 23:15:38 - (65 dni temu)

Ale mimo wszystko i tak uważasz, że to nie jest wina Elijaha?

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 23:13:00 - (65 dni temu)

Dabien To może ty poczytaj uważnie co on napisał, bo chyba nie zrozumiałaś. W wypowiedzi Knypka nie ma nic o tym czy Hope ma prawo nienawidzić Elijaha.

Elijah jest odpowiedzialny za śmierć Hayley, bo udaremnił jej ratunek. Dla mnie koniec dyskusji. Gdyby nie jego interwencja to ona by żyła. I jeszcze do tego stopnia był bezczelny, że pomimo tego, że cały czas wyzywał, że nie chce mieć nic wspólnego z Mikaelsonami to potem próbował targować z Klausem, że za jego krew przywróci sobie wspomnienia, a w chambre de chasse brał ich na litość, żeby mu pomagali, bo się spieszy do Antosi. Dno dna.

Dabien - 17 czerwiec 2018 o 23:04:31 - (65 dni temu)

@Knypek poczytaj co napisałam wcześniej zanim się odezwiesz. Napisałam, że Hope ma pełne prawo nienawidzieć Elijaha i byłoby dziwne, gdyby tego nie zrobiła *
Sory za dubla, za wcześnie mi się dodało

Dabien - 17 czerwiec 2018 o 23:03:32 - (65 dni temu)

@Knypek poczytaj co napisałam wcześniej zanim się odezwiesz. Napisałam, że Hope ma pełne prawo nienawidzieć Elijaha i byłoby dziwne, gdyby tego

Knypek - 17 czerwiec 2018 o 22:59:00 - (65 dni temu)

Czyli twierdzisz, że jakby twój wujek z amnezją przyczynił się do śmierci twojej mamy to nie była by to jego wina, bo w tamtym momencie nic dla niego nie znaczyła i jej nie pamiętał?! Przykład strasznie głupi, ale rozumowanie podobne.

Dabien - 17 czerwiec 2018 o 22:56:26 - (65 dni temu)

Sytuacja byłaby ta sama gdyby to Elijah zabił Hayley. Ani zabił powstrzymał Klausa, bo inaczej Greta i Roman by zgineli z jego ręki, gdyby udało mu się uratować Hayley, do której Elijah nic nie czuł, bo nie pamiętał. Więc w tym tamtym momencie dla niego to też nie było nic osobistego. Uznał, że skoro Greta chciała ją zabić to miała ku temu powód. Ale wy macie zakodowane w DNA trzy słowa "Elijah zabił Hayley" i powtarzacie to jak taka banda zombiaków.

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 22:47:25 - (65 dni temu)

Ale bzdury. Stefan miał wyłączone uczucia i tak samo nic nie znaczyła dla niego Bonnie ani Enzo w tym momencie. A Enzo stał mu na drodze do Eleny, więc go usunął. Nic osobistego. Sytuacja jest taka sama, bo przez wpierdolenie się Elijaha Klaus nie uratował Hayley. Czyli to Elijah o tym zdecydował RATUJĄC Romana, który nie potrzebował pomocy i był dla niego nikim.
Bronisz go tylko dlatego, że przyczynił się do śmierci nielubianej przez ciebie postaci.

Dabien - 17 czerwiec 2018 o 22:38:50 - (65 dni temu)

@Nyn bo to są dwie całkiem różne sytuacje. Stefan z premedytacją zabił Enzo, chciał zabić Bonnie i Elenę, i doskonale pamiętał, kim dla niego są, że Elena rzekomo była miłością jego życia, a Bonnie raczej przyjaciółką Stefana nazwać nie można, ale jakieś przyjacielskie odruchy wobec siebie mieli, nawet jeśli Enzo był dla niego nikim, to wiedział ile znaczy dla Bonnie, a wcześniej mimo wyłączonych emocji nie posunął się aż tak daleko w stosunku do swoich bliskich. A Elijah nie zabił Hayley, nie wypchnął jej na słońce i nie wsadził łapy w cycki by wyrwać jej serce. Powstrzymał Klausa, ratując tym samym osoby, które były bliskie dla kobiety, którą w tamtym momencie kochał. Także twoje wąty o bronienie Elijaha i hejcenie Stefana za dwie zupełnie różne rzeczy są krótko mówiąc z dupy moja droga.

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 22:24:05 - (65 dni temu)

Jakbyś miała jakieś pojęcie o tym co dzieje się w serialu to gdyby nie Hayley i to, że chroniłaby dupy Mikaelsonów przez kilka lat i uciekała z ich trumnami przed wampirami Alistara i Marcelem to wiedziałabyś, że Mikelsonowie dawno by kopnęli w kalendarz, bo dwóch ugryzł Marcel (Elijaha i twojego ulubieńca Kola Klatę), a na Rebece tkwiła klątwa. Hayley zdobyła dla nich lekarstwo na to wszystko. Plus uratowała z nimi z lochów Klausa ze sztyletem Papy Tunde wbitym w pierś. Tak ją oni stale ratowali.

A na początku serialu wiedźmy i tak nie zabiłyby Hayley, bo to był tylko straszak na Klausa, żeby im uległ i pomógł z Marcelem. Jak Klaus powiedział, żeby ją zabiły to Sophie tylko rozdziawiła japę i nie wiedziała co zrobić dalej, bo wytrącił jej z rąk jedyną kartę przetargową. Tylko wtedy wtrącił się Elijah, więc zaczęły pogrywać z nim.

I nie wrzucaj wszystkich do jednego worka, bo ja akurat nie zwalałam całej winy na Hope. Zrobiła głupotę, ale ma się to nijak do tego, że skończyło się tak jak się skończyło.

@Dabien Przestań wałkować w kółko to samo i odpowiedz na pytanie dlaczego nie broniłaś Stefana (tak jak teraz Elijaha) kiedy zabił Enzo?

Adria - 17 czerwiec 2018 o 20:27:52 - (65 dni temu)

Jess, stęskniłam się za Twoimi postami ;ppp

Ja się zgadzam z Dabien, byłoby dziwne, gdyby Elijah poleciał ratować obcą osobę, skoro przylazł tam w jednym celu - pomagać swojej nowej dupie i jej rodzinie. Elijah zawsze pokazywał, że dobry i szlachetny i z zasadami to on jest, jak trzeba się popisac i jak to pomaga jemu i jego rodzinie, a jak nie, to cel uświęca środki. Dlatego skoro pomagał tej rodzince, to nie będzie się wpieprzać w ich interesy. Jedyne co mógł zrobić, to rzucić "Greta, nie duś dziewczynki, bo się spocisz" ;p.

a co do Nołpa, to na początku sezonu wszystkie kurwiłyście, że wsadziła dziwkę do trumny i przez to Srejli zginie, a teraz nagle to już nie wina Nołpa, tylko Elijaha, bo nołp "nie wiedział, że ktoś to wykorzysta". A Elijah nie wiedział, że odzyska wspomnienia i będzie musiał płakać bo Srejli, to też nie jego wina. ;D a zanim sobie wymazał wspomnienia, nie wiedział, że Hejli zginie, więc też nie jego wina. Poza tym osobiście jej niestety nie zajebał, więc bez przesady. Na moje hjli powinna się cieszyć, bo przeżyła do 15 czy których tam urodzin córki (i sam Nołp też) tylko z łaski Elijaha, który w 1x01 przekonał Klausa, by ten jej i bękarta nie zajebał, a potem x razy ratował jej dupę. Hejli żyła tylko dzięki Mikaelsonom, w końcu Eliasz przestał ją chronić i tyle. skoro jest taka badass i Mary sue, to powinna była sama ocalić siebie, nołpa, nawrócić romana i gretę i przywrócić pamięć Eliaszowi pocałunkiem. Ale że wiadomo, że nikt jej już w CW nie lubi, bo Paul znalazł sobie kolejną babę, to Hejli utraciła swoje super moce. Smuteczek. Tyle że nie. ;D

Dabien - 17 czerwiec 2018 o 18:13:18 - (65 dni temu)

@Claire a czy ja gdzieś powiedziałam, że Hope ma wybaczyć Elijahowi, żeby ten znów był jej kochanym wujkiem? Nie i w sumie powinna go nienawidzić. Bardzo lubisz przekręcać moje słowa, nie pierwszy raz z resztą. Więc wyjaśnie specjalnie dla Ciebie raz jeszcze, skoro Elijah nie pamiętał swoich uczuć do Hayley, to była mu ona obojętna, nie czuł potrzeby ratowania jej. W tamtym momencie kochał Antoinette i powstrzymując Klausa ratował bliskie jej osoby, czyli Gretę i Romana. Podobna sytuacja była w 5x04 w TVD kiedy Stefan stracił pamięć i nie był na pogrzebie Bonnie. Wiedział, że ktoś taki jak Bonnie istniał i że nawet się kumplowali, ale nie pamiętał żadnych uczuć wobec niej, więc nie czuł się zobligowany by iść na jej pogrzeb i ją opłakiwać.

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 16:49:42 - (65 dni temu)

Ponoć on większość życia spędził wysuszony w piwnicy. Chyba Klaus za tym stał. Tak przynajmniej mówił Roman. A z pewnością jego "matka" nie podała prawdziwego wieku Romana jak go zapisywała do tej szkoły. Poszedł tam by szpiegować Hope. Tak mówił.
Co do samej tej szkoły to dla mnie nie do końca jest zrozumiałe co tam robią wampiry. Czego one się tam uczą? Ogólnie skąd tyle nastoletnich wampirów? Kto przy zdrowych zmysłach przemieniałby dzieciaki w wampiry?
Wilkołaki też nie mają tam nic do roboty oprócz tego co mogą ich nauczyć ich rodzice, bo zakładam, że są to dzieciaki, które jeszcze nie uruchomiły klątwy wilkołaka.

adasgadas - 17 czerwiec 2018 o 16:15:41 - (65 dni temu)

Nie no przecież ta najsuper szkoła jest dla wszystkich nadnaturalnych istot i w założeniu ma ich uczyć panowania nad ich magicznymi zdolnościami w dobry dla wszystkich sposób XD czyli jak ładnie czarować, jak nie zagryźć kolegi będąc wilkiem, jak nie wysuszyć koleżanki na śmierć pijąc ją na śniadanie, albo w przypadku małpiat Caro - jak wyssać od magicznych przyjaciół tyle magii, żeby sobie poczarować i żeby się nie obrazili XD a Roman niby ma ileś tam lat, ale skoro przemienił się jako nastolatek, czy tam "młody dorosły" to go przyjęli, no bo czemu nie?

Jess - 17 czerwiec 2018 o 16:00:33 - (65 dni temu)

Nyn, bardzo możliwe, ale bardziej bym stawiała na to, że Candice sobie na to pracowała wchodząc Julie w tyłek przy każdej nadarzającej się okazji i chwaląc jej każdy poroniony pomysł. Zresztą Accola była jej ulubienicą od zawsze i przecież mówiła w wywiadach, że Caroline nigdy nie zginie, bo nie mogą stracić takiego słoneczka jak Candice.
Caro jest tam tylko i wyłącznie na życzenie fanów Klaroline, bo Julie liczy, że oni będę oglądali spin-off, tyle że te sceny są tak słabe i wciśnięte na siłę, że wyglądają jakby je dopisywali na kolanie. A ta w pierwszym odcinku wygląda jakby ją nagrali w ostatniej chiwili. Są też tak słabe i zbędne, że chyba wolę oglądać żenującego Nołpa i Romana niż ich. Tam przynajmniej ten co gra Romka się stara i ma ładne włosy. Przecież ostatnio Caroline była tak zbędna, że Eliasz złamał jej kark i wszyscy o niej zapomnieli.

Korzystając z okazji, mogę się dowiedzieć, co robił wampir Roman w szkole dla czarownic? Czego on się tam uczył? I czy dorosły facet, mający ponad 100 lat powinien mieszkać w internacie z nastolatkami?

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 13:33:03 - (65 dni temu)

@Jess A ja jestem ciekawa komu obrabia tak bardzo Candice, że wpychają ją na chama w serial, w którym nie ma prawa istnieć. Może (idąc twoją logiką myślenia) też ciągnęła Wesleyowi skoro on jest taki decyzyjny co do serialu w którym nie gra? Dopóki miał coś do powiedzenia Narducci to Caroline nie była dopuszczana do tego serialu i sam powiedział, że ona tu nie pasuje. Każdy kto choć trochę potrafi myśleć to to dostrzega. No, ale jak wiadomo wiekszość fanów Caro to idioci i nawet jak z ich bohaterki robią szmatę w crossoverze to tego nie widzą.

Natomiast co do Hayley to Plec i MacKenzie pozbyły się jej od razu nie dlatego, że nie jest w Wesleyem tylko dlatego, żeby dać dramę dla Hope, bo to ją promuje ten sezon oraz kolejny spin-off, a także, żeby na jej miejsce wpieprzyć Caroline, która pojawi się jeszcze w trzech odcinkach. Dziwnym trafem dostała tyle samo odcinków co Hayley. Po prostu Plec podzieliła im role pól na pół.

@Dabien Kluczowe zdanie jest takie, że cieszysz się, że zabito postać, której nie lubisz (i ja to rozumiem) i tylko dlatego bronisz Elijaha, a jakoś dla Stefana nie byłaś tak wyrozumiała jak zajebał Enzo (a miał wyłączone uczucia) tylko najgłośniej krzyczałaś, że Bonnie ma rację, żeby mu nie wybaczać. Jak akurat też jestem zdania i rozumiem Bonnie, że nie chciała mu wybaczyć, bo niby czemu? Natomiast tak samo Hope ma prawo nie wybaczyć Elijahowi, bo jakby nie patrzeć to, że zamknęła Hayley w tej trumnie to nie wiedziała, że w ogóle ktoś to wykorzysta, a Klaus by ją uratował gdyby Elijah się nie wpierdolił. Cała wina jest Elijaha.

villandra - 17 czerwiec 2018 o 13:21:54 - (65 dni temu)

Acha i nie wmawiaj mi proszę kitu, że skoro Elijah nie pamiętał Hayley to usprawiedliwia to jego podłe zachowanie. Ktoś poniżej już słusznie zauważył, że Elijah był świadomy tego, że kiedyś tę kobietę kochał i że ona NIE wyrządziła mu żadnej krzywdy. Dlatego choćby z tych dwóch powodów powinien przynajmniej na chwilkę zatrzymać się przy Grecie duszącej Hayley i zapytać ale o co tak w ogóle chodzi?

villandra - 17 czerwiec 2018 o 13:17:14 - (65 dni temu)

@Dabien, po cholerę? Ano choćby dlatego, że normalny człowiek widząc, że jedna osoba chce zabić inną zupełnie bezbronną, raczej by zareagował, bez względu czy by tę osobę kochał czy nie. Twoje rozumowanie jest co najmniej dziwne (delikatnie rzecz ujmując). Jeśli widzę krzywdę kogoś bezbronnego to idę dalej jakby nigdy nic, bo tej osoby nie kocham i mam na nią wywalone, tak mam to rozumieć? Ty tak postępujesz w życiu?
Elijah nawet nie zapytał Grety za co chce zabić kobietę, którą kiedyś kochał i dziewczynkę, dla dobra której kiedyś wymazał sobie wspomnienia. Był tak okrutnie obojętny, że to wręcz nieludzkie i za to wszyscy mają do niego pretensje. Wparował do domu i jaki widok zastał? Czy to Hayley znęcała się nad Gretą, że pozwolił ja tak łatwo zabić? Czy to Hope zagrażała Romanowi, że poleciał do niego widząc dokładnie, że nic mu nie jest i głupio o to wypytywał nie zwracając uwagi na nieprzytomną Hope? Czy to była normalna reakcja?

Jess - 17 czerwiec 2018 o 13:04:11 - (65 dni temu)

@Claire polecam czytać ze zrozumieniem. Wiem, ze Hayley powiedziała tak w 4x11, ale to nie miało nic wspólnego z prawdą. W pierwszym sezonie Hayley była bezczelna i arogancka do Eliasza, flirtowała z nim i nie okazywała strachu. Zmieniono to w czwartym sezonie, ponieważ Julie i Carina postanowiły przez pięć minut udawać feministki i zaczęły wmawiać ludziom, że związek Hayley i Eliasza był przemocowy. A nie był. Tak, ten związek był głupi, obrzydliwy i chory, ale Eliasz nie był agresywny do Hayley. Carina i Julie chciały zrobić z Hayley ofiarę, więc zmieniły scenariusz i dopisały jeden monolog. Jednak większość widzów serialu to banda ślepych debili, którym autorki mogą wcisnąć wszystko, bo ludzie tego serialu nie oglądają ze zrozumieniem i nie widzą, jak słabo i chaotycznie są napisane postacie i wątki. Klaus stosował przemoc wobec Hayley w pierwszym sezonie i ich relacja była przemocowa, jednak ona nadal się go nie bała, nie bała się również Rebeki. Oczywiście "feministka" Julie nie ma nic przeciwko przemocy w związkach takich jak Delena, Klaroline, Klayley czy Klamille, ale rozwala Haylijah z powodu bycia toksycznym. Tak samo, gdy chciały wepchnąć Steroline do VD, to nagle zrobiły z Tylera przemocowca, który dręczył biedną Caro.

Jeśli Paul nie miał romansu z Tonkin zanim powstało TO to nie mam pojęcia, dlaczego dla niej stworzono ten serial, zatrudniono ją jako pierwszą i napisano wątki tak, żeby była najważniejsza. Musiało być coś na rzeczy, bo grać ona nadal nie umie. I może mi ktoś powie, czemu nagle ją wywalili? Bo nawet jak zabijali Cami i Davinę, to Danielle i Leah niemal do samego końca występowały w całym sezonie, a wręcz ich postacie miały więcej wątków i czasu antenowego niż zwykle. Tonkin jest pierwszą osobą z obsady, którą potraktowano w ten sposób. Chyba z dnia na dzień nie przestała być ulubienicą Julie i Cariny? I dziwnym trafem stało się to wtedy, gdy ona i Wesley zerwali. Wiadomo, że Kevin ją bardzo promował, a teraz on zatrudnił Paula w nowym serialu. Przypadek?

Samo zabicie Hayley nie jest takie szokujące, bo to typowy sposób Julie na budowanie napięcia i wpływania na męskich bohaterów (bo wiadomo, że jak umiera postać kobieca to tylko po to, żeby się można było poużalać nad facetem, że cierpi), zastanawiające jest to dlaczego było jej tak mało w odcinkach przed śmiercią. Oczywiście Hayley i Klaus muszą zginąć, bo Mary Sue, bez rodziców to nieprawdziwa Mary Sue :D

Dabien - 17 czerwiec 2018 o 0:52:05 - (66 dni temu)

Wiedział, kim jest Hayley, ale nie PAMIĘTAŁ, ŻE JĄ KOCHAŁ - to jest kluczowe zdanie. Skoro nie pamiętał uczuć do niej, to w tamtym momencie była dla niego nikim. Była mu obojętna. Więc po cholerę miał ją ratować.

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 0:20:00 - (66 dni temu)

Elijahowi też już wszyscy darowali i mu współczują, bo im łezki poleciały jak odzyskał wspomnienia. Także jest tu taki sam zabieg jak ze Stefanem (bo Plec umie już tylko przemielać stare wątki) tylko tutaj jedynie Hope będzie miała pretensje do Elijaha tak jak w TVD tylko Bonnie miała pretensje do Stefana.

Nynaeve - 17 czerwiec 2018 o 0:16:59 - (66 dni temu)

On doskonale wiedział kto jest kim, bo sobie to wyczytał tylko sobie wymyślił nagle, że nie chce mieć z nimi nic wspólnego. To, że nie miał wspomnień (z własnej winy) to go nie usprawiedliwia z tego co zrobił.
Przecież ta cała jego Antoinette nawet nie chciała, żeby tam jechał. On się uparł, bo chciał jej zaimponować. Polazł ratować kogoś kto nawet pomocy nie potrzebował. I wiedział kim jest Hayley - powiedział, że to kobieta, którą kochał w poprzednim życiu. I choćby z racji tego mógł jej pomóc. O ile z Klausem miał jakieś złe wspomnienia to z Hayley niekoniecznie. Poza tym Marcel mu powiedział, że kazał sobie wymazać "always & forever", żeby chronić życie małej dziewczynki. A on to zwyczajnie olał, bo przylazła do niego stara nazistka i chciał się jej podlizać, bo była przybraną matką Antoinette.
O śmierci Hayley większość wiedziała od dawna i nie było to dla mnie żadnym zaskoczeniem, ale to co reprezentuje sobą obecnie Elijah to jest nędza. I nie chodzi tu o Hayley, ale o jego zachowanie względem rodzeństwa.
I co tak kochał swoją czterdziechę i kopnął ją w dupę jak tylko odzyskał wspomnienia? To już widać, że nawet dla Gii, która była tylko jego materacem miał więcej uczuć.

Dabien - 16 czerwiec 2018 o 23:47:29 - (66 dni temu)

Ale przecież Elijah w 5x03 dowiedział się kim był, kim była jego rodzina i wybrał życie z daleka od nich, bo nie chciał być tym, kim był Elijah. Nie kochał Hayley dlatego pozwolił jej umrzeć, bo dziwne by walczył o kogoś kogo nie pamięta. I to bardziej da się usprawiedliwić niż to, że Stefan zabił Enzo i chciał zabić Elenę i Bonnie, jednocześnie pamiętajac kim oni dla niego byli, a wszyscy uprawiedliwiali go, że miał wyłączone uczucia.

Remember_Klabekah - 16 czerwiec 2018 o 23:34:55 - (66 dni temu)

Po części może i masz rację, ale on wiedział również, że czegoś mu brakuje, że nie pamięta większości swojego życia i wobec tego nie jest do końca sobą, nie może podejmować w pełni świadomych decyzji. Wiedział również, że gdzieś tam jest jego rodzina, wiedział kim oni są. Na logikę kto w takich sytuacjach nie czuje uporczywej potrzeby, żeby poznać prawdę i odkryć siebie na nowo? Kto nie chce poznać swoich korzeni, nie czuje więzi z bliskimi, choćby podświadomie? Kto by się nie zastanawiał jacy oni są, ile nas z nimi łączy, jak wyglądałoby nasze wspólne życie, gdybyśmy się znali, czy potrafiliby nas kochać i wspierać bezwarunkowo? W tą sytuację łatwiej mi się wczuć być może przez to, że mam podobnie z siostrą, którą poznałam dopiero trzy lata temu. Postępowanie Elijah jest dla mnie po prostu niezrozumiałe. I nie ma na to żadnego usprawiedliwienia. Zaczynam myśleć, że Plec po prostu ma problem z myśleniem perspektywicznym i jest upośledzona w sferze inteligencji emocjonalnej.

RebMikaelson - 16 czerwiec 2018 o 23:19:16 - (66 dni temu)

Tak na marginesie to Klaus podczas rozmowy przez tel.Powiedzial Hayley "you're not a Mikaelson" więc sorry.

Dabien - 16 czerwiec 2018 o 23:10:42 - (66 dni temu)

Chyba pierwotni nigdy nie byli bardziej żałośniejsi niż jak w tym momencie. Już myślałam, że się ucieszę z obecności Rebekah, po czym musiała oczywiście po raz setny przypomnieć, że ona chce się zestarzeć i mieć dzieci. W sumie to Kol ma racje, że najlepsze co można zrobić to odciąć się od tego gówna. Nie rozumiem tych wątów Klausa jak i fanów do Elijaha, że jest winny śmierci przybłędy czyli Hayley. Skoro jej nie pamiętał, bo przypominam, że wymazał sobie wspomnienia by jej diabelski pomiot był bezpieczny to nie pamietał, że ją kochał i mu na niej nie zależało, była dla niego nikim w tamtym momencie, więc miał wywalone na to, co stanie się z nią. Zależało mu w tamtym momencie na Antoinette i troszczył się o jej bezpieczeństwo oraz jej rodziny. Klaus w typowy dla niego sposób oczywiście musiał zwalić na kogoś winę i jeszcze te jego żałosne wywody "Nie jesteś moim bratem".

Claire - 16 czerwiec 2018 o 23:02:42 - (66 dni temu)

Hayley nie kochała Klausa w sposób romantyczny (o czym już pisałam, ale ok, niech będzie, powtórzę się), ale platonicznie tak. Jeżeli ktoś nie zauważył tego na przestrzeni 5 sezonów to chociażby w tym najnowszym odcinku była scena, która to potwierdzała ("I'm not giving up on you, Klaus").

Zamienił ją w wilka, bo był na nią zły za to, że chciała zabrać Hope, ale też dlatego, że Dahlia powiedziała, że jeżeli matka nie odda dziecka, to ją zabije, więc również chciał ją tym chronić. Musiał to zrobić, żeby Dahlia mu uwierzyła i jej nic nie zrobiła. W tym samym odcinku ugryzł Cami, żeby być wiarygodnym przed ciotką. A gdyby nienawidził Hayley, to nie martwiłby się, gdy zaginęła na początku 3 sezonu i nie kazał co chwilę Freyi jej namierzać.

@Jess, Hayley sama mówiła o tym, że zakochała się w Elijah z tych powodów w 4x11, polecam obejrzeć.

Julie stworzyła postać Hayley w 2012 roku i już wtedy wiedziała, że będzie ona w ciąży z Klausem i już na tamtym etapie chciała zrobić spin off. Nawet gdyby CW nie zamówiło TO, to Klaus nadal miałby dziecko. W 2012 Paul nadal był z Torrey. Z Phoebe zaczął spotykać się latem 2013, więc raczej nie tylko z tego powodu była w serialu.

Nynaeve - 16 czerwiec 2018 o 22:50:43 - (66 dni temu)

Raczej potrzebowała jej krwi, bo była sobowtórem. Krew sobowtóra była potrzebna.
Mnie w sumie Tatia zwisa. O ile w TVD jeszcze ta postać mogła ciekawić tak w TO wypadła blado, bo Dobrev zrobiła z niej drugą Katherine. O ile zarówno Elenę, Katherine i Amarę zagrała bardzo dobrze to widząc zachowanie i mimikę Tatii miałam wrażenie, że oglądam Katherine. Ta postać to było wielkie rozczarowanie.

Dla mnie liczy się to jak Klaus zareagował na wieść, że to Elijah zabił Tatię - zlał to ciepłym moczem. A jak zareagował na to co Elijah zrobił Aurorze. Solidnie go obił. Nie mówię, że nie był zakochany w Tatii, ale jestem tego samego zdania co @orydzynals - nie było to jakieś mega uczucie.

Adria - 16 czerwiec 2018 o 21:55:57 - (66 dni temu)

Plus retrosy z 2x19, mina Klausa gdy zobaczył Katerinę - to nie było "zajebiście, mam wszystko do ofiary" tylko to było "ale... bo... ooo".

Adria - 16 czerwiec 2018 o 21:55:02 - (66 dni temu)

To jest kanoniczne, że Klaus kochał Tatię. W 3x13 na samo wspomnienie o niej posmutniał wyraźnie. To, że w retorsach z TO tego nie przedstawili, nie zmienia faktu, że oficjalnym kanonem TVD jest to, że Klaus i Elijah obaj byli w niej zakochani, do tego stopnia że rywalizowali ze sobą i m.in. dlatego prawdopodobnie Esther tak chciała ją złożyć w ofierze - by skończyć z ich sporem. Wymysł, że Tatia przeżyła to wymysł z TO, a to, że nie była pierwowzorem sobowtórów, to już wymysł s5 TVD. Ja się wolę trzymać z kanonu s3 VD, gdzie był spójny i miał sens.

Nynaeve - 16 czerwiec 2018 o 20:56:11 - (66 dni temu)

A Caro nabił na lampę i dwukrotnie zatruł jadem wilkołaka.

No, ale trudno jest dyskutować z argumentem pt. Mhmmm...
;p

Nawet scenarzyści nabijają się jawnie z tego shipu w serialu. Z Caro ostatnio zrobili jawnie szmatę, która na złość matce musiała się nabić na pałę każdego bad boya. Już mogli to sobie darować, bo tym wyznaniem ostatecznie pogrążyli tę postać.

Nefin - 16 czerwiec 2018 o 17:49:56 - (66 dni temu)

Do Caroline czuł tyle co nic. Ot głupiutka, której mógł zaimponować dając drogie prezenty. Pierwszy raz na drzewie jest podsumowaniem całej ich relacji i tego ile dla nich znaczyła :D

Olenka - 16 czerwiec 2018 o 16:30:45 - (66 dni temu)

I tez nie mowie ze Klaus nic nie czuł do Hayley po prostu ją wyruchał po alkoholu i tyle xd,czuł do niej tylko to że jest matką jego dziecka... Ale za to do Caroline... Mhmmm... XD

Olenka - 16 czerwiec 2018 o 16:27:09 - (66 dni temu)

No jasne przecież Klaus tak dużo czuł do Hayley ze z ciocią przemienia ją w wilkołaka bez skrupułów xD nawet jak była scenka z Ester i Rebekah to Klaus i Elijah się kłocili (nie zbyt pamiętam o co xd) i później Elijah spytał się Klausa,,A co z Hayley i Gia" a on na to ,,Skutki wojenne" Mówiąc to bez żadnych skropulow...Hayley też bardzo go kochala gdy zabierała ich córkę bez Klausa wiedzy ze swoim,, mężem "... Fakt chroniła Hope, ale ludzie Klaus to też rodzic Hope. Nie mówię tego żeby się kłócić, ale jak dla mnie te żałosne komentarze ze,, Klaus chciał Caroline tylko wyruchac" To aż mi się chce żygać. Więc nie mówcie ze,, RebMaikelson," sra bo wy mówicie o uczuciach Hayley. to tak jak wy sracie o to że nie możecie znieść tego że niema Klayely tylko jest Klaroline... I tak zaczynajcie mnie teraz hejtować że jestem Team Klaroline xd Zwracajcie się do mnie Klaus i Caroline najlepsza para XD

DavinaCla - 16 czerwiec 2018 o 7:15:36 - (66 dni temu)

Na Fili są już napisy. :)

orydzynals - 16 czerwiec 2018 o 0:43:55 - (67 dni temu)

Ciekawa rzecz, że akurat te odcinki bez Danielle są oglądalne w tym sezonie i tylko w tych jakkolwiek da się poczuć klimat TO, zamiast odgrzewanego kotleta po TVD i niesmaku po wszystkich absurdach, jakie są tam serwowane.
Retrosy były takie sobie, chociaż zmiękło mi serce przy "Hope Andrea Mikaelson". No i a propos tych retrosów jeszcze, to chyba wszyscy oglądaliśmy ten sam odcinek i w nim właśnie Hayley powiedziała do Klausa "I'm not giving up on you", więc proszę mi tu nie wciskać, że się nie kochali, bo się kochali i koniec. Miłość romantyczna to to nie była (przynajmniej wg mnie), ale miłość była i to nie byle jaka ;) I ja też uważam, że ich relacja była najbardziej naturalnie prowadzona na przestrzeni wszystkich sezonów. Fajne to było no.
Marcel bardzo przyjemny w tym odcinku. Co do Marbeki to mnie to osobiście męczy trochę, chociaż z drugiej strony to mimo wszystko kibicuję tej dwójce. Rebekah mnie szczególnie nie obeszła w tym odcinku, jedynie mi się podobało jak się popłakała kiedy Elijah odzyskał wspomnienia, lol.
Mam wrażenie, że w Kolu jest więcej Buzolica niż Kola. Bo ten obecny nie ma chyba nic wspólnego z tym jebniętym Kolem z TVD. Ale jego obecność na plus, lubię go też takiego odmienionego i w tym odcinku mi się podobał bardzo.
Wątek Elijah mnie tak okrutnie irytuje w tym sezonie, że już mi wszystko jedno czy on te wspomnienia odzyskuje czy nie i jaka jest jego reakcja na to. Przykro mi na samą myśl, że teraz będę zmuszona oglądać jego cierpienie w związku z tym, co odjebał, bo mnie ono nie obchodzi i dla mnie to strata czasu. Niech już sobie dostaje tą śmierć "na bohatera", ale w trybie natychmiastowym, to jakoś to zniosę.
Co do Freyi to nie mam komentarza, bo nie zwracałam uwagi na nią w ogóle, od dwóch sezonów jest popychadłem fabularnym, czarodziejką od siedmiu boleści na posyłki i ogólnie to nudzi mnie bardzo jej jęczenie za Keelin. Mogłyby już sobie razem odejść w stronę zachodzącego słońca i więcej się nie pokazywać, bo i tak nic nie wnoszą.
Nadal podtrzymuję, że tylko, albo chociaż głównie, Klausa dotknęła śmierć Hayley. Podobała mi się też ta idea pisania przez nią listów do niego, kiedy go nie było.
No i teraz widzę, że ten wyczyn aktorski Gilliesa to jednak teraz miał być, ale tak czy siak dupy mi to nie urwało :D

Co do tych relacji to jeszcze się wtrącę, że ogólnie bawi mnie pisanie, że jedynymi miłościami Klausa to były Aurora i Tatia i może ktoś tam jeszcze. Aurora tak, ale Tatia XD z czym do ludzi? Jak dla mnie to chodziło raczej o fakt, że to była pierwsza dziewczyna, do której poczuł coś więcej i dopisywanie do tego jakiegoś wielkiego love story jest ultra śmieszne. Tak samo jak wypieranie tego, że Klaus kochał Cami. "I do love you, Camille" - no nie wymyśliłam sobie tego.

I jeszcze jedno: GDZIE JEST CIĄŻA KEELIN?! Jak już nic nie robi, to mogłaby się chociaż jakaś drama wokół niej potoczyć, a tak to jest totalnie bezużyteczna.

Nynaeve - 15 czerwiec 2018 o 21:35:37 - (67 dni temu)

Na pewno wampiry-naziści ;)

Laura - 15 czerwiec 2018 o 19:50:41 - (67 dni temu)

Jeszcze nie opadły emocje po śmierci Hayley ( co tu dużo mówić większość się jej spodziewała), a już Plecowa zapowiada kolejne śmierci...
Ciekawe na kogo padnie.

DavinaCla - 15 czerwiec 2018 o 17:27:43 - (67 dni temu)

A cóż Romanem? Już go pewnie nie zobaczymy. Jest może opis 10 odc?

Nynaeve - 15 czerwiec 2018 o 16:30:47 - (67 dni temu)

Finn i Kol umarli zanim ten serial powstal. Ale i tak ich wskrzesili podobnie jak Esther i Mikaela takze nie narzekalabym tak bardzo.

hannam - 15 czerwiec 2018 o 16:30:18 - (67 dni temu)

@mad17 Fin nie zyje

Laura - 15 czerwiec 2018 o 16:29:54 - (67 dni temu)

Villandra idealnie to ujęłaś "tworzenie pośmiertnego miłosnego trójkąta" czegoś czego wcześniej nie było, a teraz próbuje się to kreować. Mnie to akurat absolutnie nie przekonuje.
Również lubię Kola i szkoda, że go tak mało. Wygląda na to, że jako jedyny jest szczęśliwy z dala od swojej rodziny.
Irytuje mnie Rebecca. Niezdecydowana, nagle zazdrosna o Hayley. Jakby tylko chciała miałaby więcej niż ona, udany związek i dziecko ( mogła adoptować). Cały czas niby wzdychała do Marcela, a jak się jej oświadczył to go wystawiła.
Marcel i Josh to również postacie, które bardzo lubię.
Bardzo nie podoba mi się za to nastoletnia Hope. Oglądałam zwiastun 9 odcinka i niestety wygląda na to że będzie jej w nim sporo :(
Swoje sumienie będzie uciszać wyżywając się na Elijah.

mad17 - 15 czerwiec 2018 o 16:25:43 - (67 dni temu)

Ten serial w ogóle zmarnowany jest... Serial nazywa się Pierwotni, a tak naprawdę to Klaus i Elijah grają pierwsze skrzypce w całym serialu no i może Rebekah. Brakuje Kola i Fina. Nawet w książkach nie są głównymi postaciami.

villandra - 15 czerwiec 2018 o 1:24:59 - (68 dni temu)

Myślę, że na temat relacji Klausa i Haylei w zasadzie wszystko zostało już powiedziane. Dla jednych jest to uczucie trudne do interpretacji, ale głębokie i bardzo cenne, a przede wszystkim budowane w miarę realistycznie na przestrzeni kilku sezonów, dla innych zaś marna próba wciśnięcia trójkąta romantycznego (już w sumie pośmiertnego) między głównych bohaterów z nieznanych nikomu powodów. Osobiście przychylam się ku pierwszej interpretacji, ale szanuje opinię tych, którzy widzieli ten związek inaczej. Nie rozumiem co prawda usilnej próby spłycenia na siłę stosunku KLausa do Haylei i odwrotnie, ale mogę zrozumieć, że Plackowa w sposób dla siebie oczywisty (czytaj kiepski i nachalny) próbuje manipulować ostatnimi odcinkami każąc nam wierzyć, że Klaus jednak kochał matkę swojego dziecka bardziej nawet niż Elijah. A już zdecydowanie bardziej niż starszy z braci rozpaczał po jej śmierci.

Co do samego odcinka:
Było kilka wzruszających dla mnie scen. Kiedy KLaus czytał listy od Hayley i kiedy Elijah pojął do czego się przyczynił i jak bardzo zniszczył wszystko, co kochał. To był pierwszy i jedyny raz w tym sezonie kiedy było mi go żal. Nadal nie trawię tego, jak poprowadzili tę postać, ale przynajmniej widać było jakieś uczucia na tej starzejącej się facjacie.
Kol też na plus. Kurczę lubię tego gościa. Zdecydowanie życzyłabym sobie widywać go częściej na ekranie.
Marcel też w sumie na plus. Bex trochę mniej. Mierził tekst o zazdrości Hayley ale generalnie nie było tragedii.
Freia jakoś ni mnie ziębi ni grzeje w tym sezonie. Równie dobrze to ona mogłaby zginąć, nie czułabym nawet połowy tego żalu i złości.
Odcinek bez Russel...To należy zaliczyć na plus. Tak więc suma summarum nie było źle. Oczywiście mogłoby być lepiej, ale w porównaniu do ostatnich głupot i tak wyszło pozytywnie.

Ach i na koniec malutka wisienka na skromniutkim torciku: Elijah strojący się w nowiutki garniak i mamy powrót do korzeni. Nie ukrywam, że troszkę mnie ciekawi jak zechce odpokutować swoje przewinienia i grzechy względem Klausa i przede wszystkim Hope. I nie ukrywam, że to ciekawi mnie znacznie bardziej niż potencjalna ponowna potyczka z Pustką.

dziobakchaosu - 15 czerwiec 2018 o 0:24:58 - (68 dni temu)

Dzięki Nyn, tylko tyle chciałem wiedzieć. Nie no to super po prostu XD Brawo Plec, brawo. Dlaczego ktoś pozwala jej prowadzić to show, przecież każdy rozgarnięty widz od razu widzi, że ona się kompletnie nie nadaje do tworzenia serialu tego typu

Remember_Klabekah - 15 czerwiec 2018 o 0:22:46 - (68 dni temu)

Moja wypowiedź odnosi się bezpośrednio do wypowiedzi Jess, jakby ktoś się pogubił xD Bo widzę, że tu parę nowych tematów wleciało w czasie, gdy pisałam.

Nynaeve - 15 czerwiec 2018 o 0:21:09 - (68 dni temu)

Przez niego Klaus nie zdążył jej uratować, bo Elijah go przebił jakimś badylem.

Remember_Klabekah - 15 czerwiec 2018 o 0:21:04 - (68 dni temu)

Myślę, że to z Twojej strony delikatna nadintepretacja. Zwłaszcza, że oni zerwali ze sobą nie po raz pierwszy i to już dawno. A szczerze mówiąc bardziej obstawiałabym chęć przypodobania się fanom Klaroline i kupienie im czasu antenowego i rozpaczliwą, desperacką próbę wzbudzenia zainteresowania serialem. Jakby nie było jest taka niepisana zasada: jeśli chcesz odzyskać widzów dokonaj zwrotu o 180 stopni i uśmierć główną postać. Tak zrobiono na przykład w Internacie, ale Plec przy swoim ptasim móżdżku nie pojmuje, że oprócz samej idei zabicia Hayley należało zadbać o rozbudowanie całej otoczki i dopracowania szczegółów- momentu śmierci, która powinna być spektakularna i druzgocąca dla reszty bohaterów, pożegnania postaci w sposób godny i odpowiednio (ale z umiarem) łzopędny. No ale Plec choćby się zesrała to przy swojej tendencji do wskrzeszania postaci nie ma co liczyć na wzbudzenie zainteresowania i odpowiedniego poziomu szoku/wzruszenia. Zwłaszcza, gdy zaserwowała nam Hope, która praktycznie nie okazała emocji a sceny jej rozpaczy wyglądały tak jakby bardzo oczekiwała współczucia i robiła to bardziej na pokaz. Całość wyszłą sztucznie i groteskowo. Mamy też faceta, który wygląda jak Elijah, ale jest kimś zupełnie innym, Freyę, która nawet nie potrafi uszanować pamięci przyjaciółki i jawnie pokazując, że ma ją w dupie liże się ze swoją nudnawą dziewczynę a teraz jeszcze Rebekę, która sprawia wrażenie, że nawet jej to na rękę. Ten tekst o zazdrości był co najmniej niepokojący (rozumiem, że założenia były inne, ale jednak coś jak zwykle im nie wyszło)a o jej rozpaczy mogliśmy jedynie posłuchać, bo absolutnie nie było tego po niej widać. Motto tego serialu powinno brzmieć: "Never and Ever"

dziobakchaosu - 15 czerwiec 2018 o 0:17:01 - (68 dni temu)

mad17, ale on zabił H czy się do tego pokątnie przyczynił? chcę wiedzieć, błagam XDDD

mad17 - 15 czerwiec 2018 o 0:16:25 - (68 dni temu)

Elijah przegiął pałę i zasłużył na wyrzucenie z Nowego Orleanu za to co zrobił. Jest pierwotnym wampirem, a nie zwykłym lub człowiekiem. Każda rodzina wampirów by go chciała po swojej stronie no i wykorzystali jego brak pamięci i stało się. Popełnił głupstwo za co no powinno mu się oberwać. Będąc na miejscu Hope bym użył paru zaklęć na nim, a Klausa po prosiłbym o jego wygnanie

dziobakchaosu - 15 czerwiec 2018 o 0:12:48 - (68 dni temu)

idę obejrzeć 5x05, czas was dogonić

dziobakchaosu - 15 czerwiec 2018 o 0:07:18 - (68 dni temu)

Kochani spoiler plz, bo zatrzymałem się na 4 odcinku i boję się oglądać dalej. Czy Elijah zabił Hayley?

Jess - 14 czerwiec 2018 o 23:59:38 - (68 dni temu)

"Hayley nie kochała Klausa, ale w Elijah zakochała się tylko dlatego, że poznała go, gdy była przestraszona, sama, a on jako jedyny wtedy był dla niej miły, troszczył się o nią"
Taaak, dlatego waliła go po twarzy jak się wydostał z trumny. Ja też jak jestem przestraszona i sama, to od razu daję w mordę tej jednej osobie, która była dla mnie miła :D Po co Julie ma robić dobry serial, skoro widzowie ignorują to co zostało pokazane, a uznają komentarz odautorski włożony w usta postaci. Z drugiej strony to mistrzostwo w budowaniu postaci - jak widzowie nie polubią postaci to zmień jej charakter po raz kolejny i udawaj, że większość pierwszego sezonu się nie wydarzyła.

A Cami umarła po to, żeby był trójkąt Klaus/Eliasz/Hayley. Julie pociągnęłaby to dalej, ale po pierwsze nie ma już czasu, bo stacja chce zakończyć serial, a po drugie Paul już przestał sypiać z Tonkin, więc Julietta wyrzuciła ją z serialu, który w sumie został dla niej stworzony. To sugeruje, że Paul ma ogromne wpływy w stacji, ewentualnie w wytwórni. Tonkin jest z Paulem - cały serial zostaje zbudowany tak, żeby jej postać była najważniejsza, zrywają - zostaje wyrzucona w trybie natychmiastowym, nie dają jej nawet zagrać w ostatnim sezonie. Ona jest pierwszą osobą z tej "głównej obsady" (jak JoMo, Daniel i Charles - oni są we wszystkich odcinkach, tylko Charles opuścił dwa, Daniel jeden), która została wykopana w ten sposób, że mało co występuje.

Remember_Klabekah - 14 czerwiec 2018 o 23:55:45 - (68 dni temu)

Dla mnie największa głupotą było to, że Elijah nawet nie chciał znać swoich korzeni a gdy już je poznał to był skłonny skrzywdzić osoby, o których dowiedział się, ze są jego rodziną. To przeczy wszelkiej logice i ogólnie pojętej ludzkiej (wampirzej?) naturze. Ale może się mylę i każdy, kto nagle ulega amnezji postanawia pozbyć się swojego ojca, matki, brata, siostry, gdy już ich pozna tylko dlatego, że nowy partner uważa to za świetny pomysł. Fuck emotions. Fuck logic.

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 23:38:31 - (68 dni temu)

A i jeszcze. Ciągnęli ten wątek z Antoinette przez pół sezonu. Taka wielka miłość. I teraz Elijah po prostu ją olał? Nawet mi jej szkoda pomimo tego, że była kłamczuchą to jednak wydawała się pozytywną postacią i jak teraz zrobią z niej jakąś mścicielkę to będzie raczej bez sensu.

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 23:34:27 - (68 dni temu)

Odcinek nawet mi się podobał. Fajnie, że było dużo nowych/starych wspomnień z Hayley. Chociaż akurat jeśli chodzi o scenę jak Klaus ją przyprowadził do rezydencji Mikaelsonów to nie był akurat taki czas kiedy Hayley byłaby dla niego aż tak przyjaźnie nastawiona. Ale przymykam oko.
Śmiechłam jak Kol z gołą dupą wleciał przed oczy Klausowi i Rebece ;p
Nie wiem po co tam się znalazł Marcel, bo w sumie on w sobie Pustki nie miał, więc niepotrzebnie był tam ściągnięty. Rozumiem, że po to, żeby zrobić spotkanie z Rebeką, ale jeśli chodzi o sam sens ściągnięcia tam rodziny to nie miało to żadnego sensu. Tez mnie rozbawiła ta scena jak Rebekah podawała mu ścierkę, żeby sobie wytarł czerep z krwi.
Jeszcze nigdy chyba mnie Elijah tak nie irytował jak w tym odcinku. Raz, że miał cały czas minę srającego kota to jeszcze to jego pierdololo nie do zniesienia. Jeszcze jak do Klausa powiedział, że on nie jest jego bratem. Jemu się chyba naprawdę coś poprzestawiało w głowie. Jak tu już pisała poniżej @villandra to jego podejście do rodziny jest chore. Najpierw chciał się wszystkiego dowiedzieć, a potem nagle mu się odwidziało i nie chciał ich znać. A tematu Hayley to unikał jak ognia. Ale odniosłam wrażenie, że robił to świadomie, bo wiedział co odjebał i nie chciał tego do siebie dopuścić. Całe szczęście, że już te wspomnienia odzyskał. I w sumie nie sądziłam, że to powiem, ale nawet mi się go zrobiło szkoda. Wreszcie do niego dotarło co odwalił i w sumie to miał minę jak dziecko, które ktoś bardzo skrzywdził. Na koniec on chyba podjął jakąś poważną decyzję w związku z tym wszystkim i jestem ciekawa jaką.
Wszystkie sceny Klausa z Hayley i jak te listy czytał bardzo mi się podobały. Po tym pseudo pogrzebie wreszcie można było zobaczyć prawdziwy smutek po jej śmierci i widać, że była dla Klausa kimś wyjątkowym.
Niekoniecznie mi się podobała wypowiedź Rebeki, że zawsze zazdrościła wszystkiego Hayley. Trochę tak wrednie to zabrzmiało. Poza tym szkoda, że tak spłycili tę relację, bo przecież w 1 sezonie Hayley i Rebekah naprawdę się lubiły.
No i na koniec największa głupota tego odcinka. Z tego co pamiętam to walka z Pustką trwała chyba półtora sezonu. Ni ch*ja nikt nie potrafił sobie z nią poradzić, żeby ją pokonać. Może mi ktoś wytłumaczyć co właściwie zrobiła Hope, że ją wydostała z ciał rodzeństwa i gdzie ta Pustka do cholery jest. W niej? To powinna być opętana i Pustka powinna przejąć nad nią kontrolę. Może coś jest na rzeczy, bo w zwiastunie te oczy jej tak błyszczą na niebiesko jakby Pustka nią chciała zawładnąć. Mam nadzieję, że to zostanie wyjaśnione jakoś sensownie, bo inaczej to największa głupota tego serialu i lekceważenie fanów.

Claire - 14 czerwiec 2018 o 23:23:37 - (68 dni temu)

Klaus nie kochał Hayley bardziej od Cami czy też Aurory, ale czuł do niej coś więcej niż tylko rodzinną więź. To nie było aż tak silne i może sam o tym nie wiedział, bo bał się tego, ale w tych 87 odcinkach, które do tej pory wyemitowano, można było to zauważyć. Szczególnie w tych ostatnich.

villandra - 14 czerwiec 2018 o 22:51:56 - (68 dni temu)

@Remember_Klabekah w zasadzie to prawie ze wszystkim co napisałaś, zgadzam się niemal w 100%. Nadmienię jedynie (troszkę w obronie Hope), że podobno nikt nie był w stanie zlokalizować Hayley (łącznie z samą Hope) właśnie dlatego, że rzuciła ona tak potężne zaklęcie maskujące. Podobno żadna wiedźma nie była w stanie go złamać. Stąd nikt nie odnalazł Hayley aż do momentu, w którym stała się zwykłym wampirem. Wtedy zaklęcie przestało działać, ponieważ rzucone było na hybrydę. Tak to pokracznie tłumaczyli w odcinku, w którym zginęła Hayley. Więc z tym robieniem z Hope aż tak beznadziejnej czarownicy to bym nie przesadzała. Jako nastolatka faktycznie jest głupia i okropnie naiwna, ale jako czarownica z pewnością jest potężna.
Natomiast poprowadzenie jej wątku to już zupełnie inna para kaloszy. Faktycznie bowiem przydupaski Plackowej spaprali jej postać na całej linii i tu nie ma czego bronić. A i sama Russel nie daje rady aktorsko udźwignąć swojej bohaterki. W ten sposób powstał nam "potworek", który położy nowy serial już po kilku odcinkach. Jestem tego niemal pewna.

A teraz z innej beczki:
@Laura napisała:
"Nie rozumiem masowego ataku na Elijaha. Przecież nie zrobił tego celowo, miał wyłączoną pamięć i nie poznał Hayley. W przeciwieństwie do Hope która specjalnie umieściła Hayley w trumnie, on był nieświadomy swoich działań. Ona bardziej przyczyniła się do śmierci matki bo zamykając Hayley w trumnie uczyniła ją bezbronną na atak wampirów.
Klaus wieloktrotnie z premedytacją zabijał kobiety, które kochał Elijah i jakoś zostało mu to zapomniane, a tu wielkie larum się zrobiło."

Ty tak serio?
Elijah popełnił największe głupstwo na świecie prosząc o wymazanie wspomnień, ale ok, w sumie zrobił to w dobrej wierze, chcąc zapewnić małej Hope bezpieczeństwo. Znał bowiem siebie i swoje zapędy w byciu "bratem roku" wciąż nieustepliwie niańczącym Klausa i zapewne bał się, że nie wytrzyma z dala od niego przez całą wieczność. Tyle, że w tym sezonie miał możliwość odzyskać wspomnienia, kiedy Klaus przybył do niego prosząc o pomoc. I tego wybaczyć nie mogę. Ani pojąć. Jak można nie chcieć odzyskać wspomnień? No jak? Nawet młodziutka Elena w TVD postanowiła odzyskać wspomnienia kiedy okazało się, że Damon żyje, żeby mieć lepszy obraz sytuacji. A 1000-letni wampir, taaaki inteligenty i doświadczony zachował się według mnie jak skończony nadęty bufon, któremu zabrakło odwagi i kręgosłupa moralnego, aby stawić czoła przeszłości. Wybrał łatwiejszą (niczym dla mnie nieuzasadznioną) drogę życia u boku laski, która notorycznie go oszukiwała i nim manipulowała. Wyparł się rodziny, choć był jej świadomy. Zrobił to w ohydny sposób, niwecząc szansę na zakończenie krucjaty popapranej Grety i jej szalonej bandy nazi-nieudaczników zanim stała się tragedia. I raz jeszcze powtórzę... w imię czego niby to zrobił? Pseudo miłości do Antośki - idiotki, która z mordowania niewinnych ludzi uczyniła niemal święty rytuał? No proszę, przecież to jest słabe jak postny barszcz.
A co do Hope, to z kolei nie byłabym dla niej aż tak surowa. Jasne, że gdyby nie wsadziła Hayley do trumny, to zapewne wszystko potoczyłoby się inaczej, ale jednak nie miała pojęcia o istnieniu Grety ani żadnego potencjalnego zagrożenia dla swojej matki. Była święcie przekonana, że zwabi ojca do NOLA i się z nim spotka, a później po prostu uwolni matkę. Oczywiście to była głupota, ale akurat w jej wieku jeszcze dopuszczalna, za to w wieku ponad 1000 lat powinno się już mieć lepiej we łbie poukładane.

A teraz troszkę odnośnie relacji na linii Klaus - Hayley.

Jestem i zawsze będę na stanowisku, że od trzeciego sezonu Hayley stała się ważna dla Klausa. W dwóch pierwszych sezonach różnie z tym bywało, chociaż już wtedy można było mieć pewne przypuszczenia, że jednak little wolf nie jest tak całkiem obojętna Klausowi. Wymieniono tu już kilka scen, które o tym świadczyły, więc nie będę się nad nimi rozdrabniać. Ale wraz z nadejściem trzeciego sezonu i pogodzenia się tej dwójki, mamy wyraźne sygnały, że Klausowi zależy na matce jego dziecka i to nie tylko w tej roli, ale też w roli przyjaciółki i bratniej duszy. Nie wiem czy Klaus żywił do Hayley uczucia czysto romantyczne (chociaż zapewne mu się podobała, skoro ja przeleciał), ale pisanie, że ją szanował wyłącznie jako matkę swojej córki jest szczytem hipokryzji. Wielokrotnie widać było, że jest dla niego kimś naprawdę ważnym i że traktuje ją jak kogoś wyjątkowego.

Remember_Klabekah - 14 czerwiec 2018 o 22:47:53 - (68 dni temu)

A ja myślę, że jeśli kogokolwiek kochał to Rebekah ;D Nie romantycznie oczywiście, ale za to z prawdziwą pasją i zapamiętale. Wszak postać najmłodszej, żeńskiej wersji Klausa (barbie Klaus, w razie gdyby ktoś zapomniał xD) w zamierzeniu miało pokazać złożoność jego postaci i to, że jest jednak ktoś, komu Klaus potrafił okazać względy. To dlatego w 3x09 TVD na jej "źle mi tu bez ciebie. Tęsknię bracie" zareagował tak jak zareagował. No i jakby na to nie patrzeć tylu facetów ilu Rebekah przez niego straciła nie wykończył/ odstraszył chyba dotąd żaden zazdrosny kochanek ;D ;D A tak na poważnie to serial miał się skupiać na rodzinie. Podboje Klausa czy Rebekah a nawet Elijah nie miały znaczeni w obliczu rodzinnych więzów. Jak to Klaus kiedyś elokwentnie ujął: "They (mężczyźni) come and gone for her, but I am a constant. She's my family". Ale myślę, że to się tyczy wszystkich Mikealsonów. Zresztą oni sami wielokrotnie udowodnili, że kochają się ponad wszystko i chyba nie umieliby postawić miłości romantycznej ponad wartości rodzinne. Nawet biedna Rebekah, która przecież zdradziła Klausa dla Marcela ostatecznie nie umiała być szczęśliwa wiedząc, że jej bliscy cierpią, czując palącą tęsknotę i mając w świadomości, że jej siostrzenica wychowuje się bez ojca, jeden brat jej nie pamięta a drugi pogrążył się w rozpaczy. To niemal obsesja i wzajemne uzależnienie, które powoduje, że wybaczają sobie nawet najgorsze błędy i nie potrafią długo żyć oddzielnie na własną rękę. Jeśli chodzi o Haylijah to wydaje mi się, że mógł być to jeden z niewielu trwałych związków w serialu (poza Rebekah i Marcelem, którym szczerze kibicuję), bo ona była już członkiem ich rodziny. Nie takim jak Stefan w latach dwudziestych, nawet nie takim jak Marcel. Hayley przez swoją relację z Rebeką, przez Hope i swoją naturę hybrydy stała się jedną z nich i nie potrzebowali do tego więzi krwi czy ślubu. A może nawet to, że napiła się krwi córki aby dokonać przemiany miało wymiar symboliczny, w końcu od tamtej pory w jej żyłach już zawsze miała płynąć krew Mikealsonów. W trzecim sezonie bardzo dobitnie było powiedziane (chyba przez Luciena), że Mikealsonowie poświęcą wszystko, każdą przyjaźń i miłość, by ocalić swój klan. Wszystko, nawet Marcela. Ale nie Hayley. I myślę, że to było właśnie założenie, wokół którego Plec budowała związek Hayley i Eliaszka, siostrzaną relację z Rebekah (która przecież już w TVD udowodniła, że tak bardzo jak pragnie normalnej przyjaźni tak nie potrafi jej tworzyć, bo lata intryg, knucia i mordobicia całkowicie wypaczyły jej światopogląd), która potrafiła przyjaźnić się jedynie z członkami rodziny, bo też innej definicji przyjaźni nie znała jak poświęcenie, uczucie i miłość. Wokół tego wątku Plec budowała napięcie między Klausem i Hayley. On traktował ją potem jak przyjaciółkę, siostrę, wspólnika, bo w końcu oboje byli rodzicami. Droga do tego była trudna, bo nie zawsze się zgadzali, bo Klaus miał problem z zaufaniem i okazywaniem uczuć, bo obawiał się wszystkiego co w jego ocenie mogło go uczynić słabym. Ale odkrył dzięki niej, że są na świecie ludzie godni zaufania, tacy, których wsparcie może okazać się przydatne. Dzięki Hope, ale też pośrednio dzięki Hayley, otworzył się na nowo na świat i ludzi. Hayley jest pierwszą osobą spoza rodziny, którą w całości w strukturę tej rodziny włączył.. Nie licząc Marcela, ale to osobny temat, bo ten też nadwerężył jego zaufanie a dręcząca go przez stulecia myśl, że zginął przyczyniła się przecież do tego, że zamknął swoje człowieczeństwo na cztery spusty i ukrył bardzo głęboko. Hayley i Klaus to przykład takiej prawdziwej damsko-męskiej przyjaźni, czysto platonicznej miłości. Pośród tych wszystkich romantycznych dramatów, jakie serwuje nam Plec od 9 lat ich relacja wypada chyba najbarwniej i najbardziej naturalnie. Jest jak lemoniada w upalny dzień, powiew świeżości. Gdyby to na relacjach rodzinnych serial skupiał się bardziej, tak jak to miało być w zamierzeniu i działo się na samym początku, to mogłoby z tego coś wyjść. Ale w tej sytuacji nie widzę dla niego ratunku. I szczerze mówiąc śmiech mnie ogarnia na samą myśl, że Plec zamierza kręcić kolejną odsłonę przygód Hope, która do Hope jest wcale niepodobna, nawet gdyby Danielle jakimś cudem w ciągu tych kilku miesięcy nauczyła się grac to tak napisana postać nie ma wcale racji bytu a bez oryginalnych oglądalność będzie zaliczać jedynie tendencję spadkową. No ale cóż, to jedynie moje zdanie XD

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 21:53:46 - (68 dni temu)

Zależało mu na tym, żeby Caroline zerżnąć. I na tyle ją szanował, że pierwszy i jedyny ich seks odbył się przy drzewie w leśnych chaszczach. Przecież oni nawet sami się śmieją z tego ich "związku" i Caro powiedziała, że chciała zaliczać wszystkich bad boyów w okolicy.

Dopiero w czwartym sezonie zaczął Hayley bardziej szanować? A to ciekawe: "I knew you were a tough I knew you were cunning but I never knew you're a queen" to cytat z 1x18.
I też nie płakał by po niej w 1x22 gdyby nie była dla niego nikim oprócz inkubatora.


Adria - 14 czerwiec 2018 o 21:43:56 - (68 dni temu)

Sorry, jedyna romantyczna miłość Klausa to Stefan Salvatore. ;p Tylko na niego patrzył z takim ogniem, miłością, pożądaniem i czułością. <3

Na pewno romantyczną miłością klausa nie jest ani Hejli, ani Caroline, ani Camille. Jeśli ktokolwiek z kobiet, to Aurora i Tatia - obie dawno temu.

Laura - 14 czerwiec 2018 o 21:18:45 - (68 dni temu)

Chciał by Hayley z nim została przez wzgląd na Hope, żeby dziewczynka miała pełną rodzinę. O traktowaniu Hayley jak inkubator mówił sam Elijah.
Caroline można nie lubić, ale Klaus zawsze okazywał jej, że mu na niej zależy.
W TVD jak trzeba było odwrócić uwagę Klausa to posyłali Caroline bo wiedzieli że ma do niej wielką słabość. Również Cami okazywał uczucia.
Hayley miała dla Klausa status "matka jego dziecka". Owszem w 4 sezonie zaczął ją bardziej szanować bo widział że Hope kocha i zrobi dla niej wszystko podobnie jak on, ale to nie były romantyczne uczucia. List, który dzisiaj czytał od Hayley też nie był listem miłosnym od niej.

Claire - 14 czerwiec 2018 o 20:26:14 - (68 dni temu)

To ciekawe, że całą ciążę traktował ją jak inkubator, a w 1x20 gdy pokazał jej pokój Hope, powiedział, że chciałby, żeby z nimi została. A w 1x22 siedział z jej martwym ciałem i płakał. Czemu miałby płakać po inkubatorze? I jakie romantyczne uczucia okazywał Caroline? To, że przeleciał ją na drzewie?

Laura - 14 czerwiec 2018 o 19:44:39 - (68 dni temu)

Beznadziejny sezon, okropne odcinki, co jeden to gorszy, nic dziwnego ze oglądalność leci w dół. Ten dzisiejszy to chyba apogeum. Widać że scenarzystów przerósł ostatni, mocno skrócony sezon. Nie mieli pomysłu na fajne i ciekawe wątki. Aktorzy też chyba sobie już odpuścili. Widać zrezygnowanie Daniela, Joseph też już tak nie gra jak na początku. Ale największym błędem było zatrudnienie tego aktorskiego drewna w roli Hope. To nie jest jakaś epizodyczna rólka, ale ważna postać serialu, która ma być w kolejnym spin offie. Teraz widać jak na dłoni talent małej Summer Fontany. Nie wiem kto wybierał tą całą Danielle, ale to nieporozumienie. Nawet fizycznie nie jest podobna do żadnego z Mikaelsonów.
Nie rozumiem masowego ataku na Elijaha. Przecież nie zrobił tego celowo, miał wyłączoną pamięć i nie poznał Hayley. W przeciwieństwie do Hope która specjalnie umieściła Hayley w trumnie, on był nieświadomy swoich działań. Ona bardziej przyczyniła się do śmierci matki bo zamykając Hayley w trumnie uczyniła ją bezbronną na atak wampirów.
Klaus wieloktrotnie z premedytacją zabijał kobiety, które kochał Elijah i jakoś zostało mu to zapomniane, a tu wielkie larum się zrobiło.
Widzę również niekonsekwencje pewnych wątków. Klaus zawsze miał Hayley w odwłoku. Zaliczył ją raz po alkoholu i to byłoby na tyle. Gdyby nie Elijah nie byłoby Hayley ani tym bardziej Hope ( Klaus przecież kazał czarownicom je zabić). To dzięki Elijahowi Klaus zrozumieł, że zależy mu na córce, ale nie na Hayley. Przez całą ciążę miał ją w odwłoku, traktował jak inkubator. Trochę jego stosunek do Hayley zmienił się po narodzeniu córki. Ale tylko dlatego, że chciał, aby ona miała pełną rodzinę,wiedział że Hayley ją kocha i obroni. Klaus nigdy nie okazał Hayley romantycznych uczuć, tak jak było to w przypadku Aurorry, Caroline czy Cami. Dla niego funkcjonowała ona jedynie jako "matka jego dziecka" i jeśli się o nią już martwił to tylko przez wzgląd na Hope.
Teraz też w sumie rozpacza bo jest bezsilny i nie wie co ma robić, w sumie to Hayley wychowywała Hope, a nie on. Sugerowanie na końcu serialu jakiejś rzekomej miłości Klausa do Hayley jest śmieszne.
Nie rozumiem intencji tworzenia kolejnego spin offu przy tak śmiesznej oglądalności TO. Aktorów z TO raczej nie zobaczymy, a drewniana Danielle oglądalności nie zapewni.

Remember_Klabekah - 14 czerwiec 2018 o 19:01:28 - (68 dni temu)

Zniszczyli postać Hope- zarówno przez to jak napisali tą postać (niekonsekwentnie w stosunku do poprzednich części, infantylnie, zupełnie jakby się w rozwoju cofnęła i tak jak ktoś niżej słusznie zauważył w jednym odcinku nie potrafi zlokalizować własnej matki a w następnym jest najpotężniejszą czarownicą wszechczasów) oraz samą grę aktorską Danielle. Zniszczyli postać Elijah, sprowadzając go do roli irytującej zapchaj-dziury, równie infantylnej co jego pożal się boże siostrzenica. Obrócili w niwecz relację Klabekah, była jego "ukochaną siosrzyczką", którą kochał desperacko i ponad wszystko (ze wzajemnością zresztą) i to ją podobno cenił sobie najbardziej (pamiętna scena:
"- I know that I'm your favorite sibling [...]
- For all the centuries my only place was by your side")
A tu nagle okazuje się, że Eliaszek jest na pierwszym miejscu dla wszystkich i Klaus działa na zasadzie: "Fuck Rebekah! Fuck Kol! Fuck Hope! Fuck everybody! I just lost my big brother, go and feel sorry for me". Żenującą sceną był dla mnie moment, gdy Klaus odesłał Rebekę, jedną trzecią ich "zawsze i na wieczność" i we dwóch wraz z Elijah przebił czerwone drzwi. Tak by the way: pamięta ktoś może czy w ogóle żegnał się z Bexy w ostatnim odcinku 4 sezonu? To z nią spędził większość czasu i podobno to ją kochał najmocniej a sprawiał wrażenie jakby średnio go obchodziło ostateczne i nieodwracalne rozstanie z nią. Coś tu się kupy nie trzyma. Szczególnie, że gdy Elijah chciał go zamordować pod koniec drugiego sezonu TVD była mowa o tym, że spędzili osobno ponad wiek. Więc wtedy mogli a teraz nie? Przecież gdy się z nim tak emocjonalnie żegnał nie wiedział jeszcze, że ten jak ostatni kretyn postanowi pozbyć się wspomnień. Z Rebeką nigdy się na tyle nie rozstawał, ona zawsze podróżowała z nim( nieważne czy w trumnie czy też nie). To właśnie to rozstanie powinno być przerażające. A ten wpadł w morderczą spiralę gnany tęsknotą za starszym braciszkiem niczym Damon po kłótni z Eleną.
Zniszczyli również samą Rebekę, ta postać już się wcale nie rozwija i chyba tylko ze względu na sentyment do starych dobrych czasów, gdy była zabawna, słodka, mordercza, naiwna i ponad wszystko oddana bratu wciąż z przyjemnością ją oglądam i z utęsknieniem czekam na odcinki z jej udziałem. Właściwie Mikealsonowie cudownie odnaleźli w drugim sezonie swoją starszą siostrę tylko po to, żeby zapełnić lukę po Bex i szczerze mówiąc zawsze drażniło mnie to, że momentami wydaje się jakby Bexy wcale nie była tam już potrzebna, bo przecież jej rolę w całości (zarówno jako opiekunki czuwającej nad rodziną, jak i w relacji z Hayley, Hope i Klausem) w całości przejęła Freya. A ja szczerze mówiąc nigdy jej za Mikealsona nie uznawałam.
Do tego dochodzi jeszcze żenujący sposób pożegnania Hayley i mamy przepis na koncertową porażkę. Nie będę się nad tym rozwodzić, bo chyba każdy wie o co chodzi. Aktorzy sprawiają wrażenie, jakby im się już nie chciało po prostu ciągnąć tego sezonu i trudno im się dziwić- absurdy mnożą się i piętrzą, fabuła dupy nie urywa a w serialu o pierwotnych jest mniej pierwotnych niż w trzecim sezonie TVD, bo trzeba wypromować Nołpa i jej chęć zemsty za coś do czego sama doprowadziła.

Claire - 14 czerwiec 2018 o 19:00:44 - (68 dni temu)

Gdy Klaus był uwięziony to wszystko w tej posiadłości Mikealsonów przypominało mu o Hayley, zachował jej listy i płakał, gdy je czytał. To co powiedział Elijah - pomógł zabić Hayley, więc on zabije kobietę, którą on kocha. W 5x06, gdy rzeźbił jej imię, powiedział, że chciał być z nią i Hope, ale bał się właśnie tego momentu, że którejś z nich może się coś przez niego stać. No sorry, ale to nie było czysto platoniczne.

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 18:38:53 - (68 dni temu)

Szkoda tylko, że nie widzisz, że ani ona nie chce być z nim ani on z nią. Przecież tam na każdym kroku jest podkreślane, że to była tylko przygoda. Nawet w tych odcinkach w TO to było. Dla Caro zaliczyć każdego bad boya to był rytuał przejścia. To jej słowa.

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 18:19:55 - (68 dni temu)

Jeżeli faktycznie tak napisałam to chodziło mi o to,ze kochał ta dawna Aurore a nie ta,która przybyła do NOLA.A co do Klaroline to nienawidziłam tego shipu w TVD,ale widząc co dzieje się w TO wole zeby Klaus był szczęśliwy z nią niż był sam bo jest miedzy nimi chemia.

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 18:15:38 - (68 dni temu)

Akurat z tą Tatią to bym nie przesadzała, bo z ich wielki9ego uczucia to tylko widzieliśmy jak jej w buracki sposób skradł pocałunek, a ona chciała tylko Elijaha. I nawet jak Klaus się dowiedział, że to Elijah zabił Tatię to nie zrobiło to na nim wielkiego wrażenia. To tak w porównaniu do tego jak obił Elijahowi mordę za Aurorę i jak go traktuje za Hayley.

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 18:13:16 - (68 dni temu)

Jeszcze nie tak dawno to chyba ty pisałaś, że Aurory też nie kochał. Po prostu nie możesz znieść myśli, że Klaus może kochać kogoś innego niż Caroline, której nie kochał nigdy.
Nie uważam, że Klaus próbował w jakiś sposób "zrobić" z Hayley swoją partnerkę, ale kochał ją tylko, że nie wtrącał się, bo wiedział, że ona i jej brat są w sobie zakochani. Gdyby nie Elijah to bardzo możliwe, że byliby parą.
A czy był zazdrosny? No chyba jednak trochę był. Pamiętam jego spojrzenia jak widział z okna jak Hayley całuje Jacksona i jak widział jak Elijah wodzi za nią wzrokiem.

Claire - 14 czerwiec 2018 o 18:10:04 - (68 dni temu)

Hayley nie kochała Klausa, ale w Elijah zakochała się tylko dlatego, że poznała go, gdy była przestraszona, sama, a on jako jedyny wtedy był dla niej miły, troszczył się o nią. Sama powiedziała, że nie wiedziała wtedy jak powinna wyglądać miłość. Gdyby to był Klaus a nie Elijah, to zakochałaby się w nim. Ale Klaus z niej zrezygnował, bo się bał - tego dziecka, swoich uczuć, tego, że Elijah go zostawi. Był zakochany w Cami, ale o Hayley też był zazdrosny wiele razy i było to pokazane w serialu. To moja interpretacja, jak sama napisałam, każdy widzi co innego i nie próbuję nikomu wmawiać, że oni byli jakąś epic love.

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 18:01:11 - (68 dni temu)

Jeżeli kogokolwiek Klaus kochał to była to Tatia,Aurora i Cami.Nie sadze zeby kochał dwie kobiety na raz. Byl z Cami i rownoczesnie byl zazdrosny o Hay?To n ie w jego stylu bo wydaje mi sie,ze jak juz sie zakocha to naprawde.

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 17:55:50 - (68 dni temu)

Ale mówimy o uczuciach Klausa do niej teraz.

Poza tym np. fani Klaro też wmawiają wszystkim, że Caroline kochała Klausa co jest po prostu śmieszne, bo interesował ją tylko na zasadzie przygody. I vice versa.

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 17:50:38 - (68 dni temu)

Nyn Ok,ale tez nie mówmy,ze klaus ja kochał jak potencjalna partnerkę bo gdyby tak było to byliby razem a ona jego tez nie kochała jak potencjalnego partnera.Ona przecież kochała Elijah a potem bagniaka.Ok byli sobie bliscy,ale na pewno nie w taki sposób jak niektórzy piszą.

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 17:34:07 - (68 dni temu)

Gówno mu zrobi. Elijah na koniec zginie śmiercią męczeńską "na bohatera" ratując życie mieszkańców NOLA.

Co do Klausa i Hayley to jedna z najlepiej poprowadzonych relacji w tym serialu. Chodzi o to jak się to wszystko rozwinęło, bo na początku Hayley rzeczywiście była dla niego nikim, a potem troszczył się głownie o jej ciążę, ale z czasem więź miedzy nimi zaczęła się bardzo pogłębiać. Śmiać mi się chce jak NIEKTÓRZY fani Klaroline na siłę chcą widzieć w nich tylko to co było jak się poznali, negując wszystko co działo się dalej.

mad17 - 14 czerwiec 2018 o 17:02:48 - (68 dni temu)

Mam nadzieje, że Hope coś zrobi Elijah bo to jest jego wina. Jest pierwotnym wampirem i powinien wiedzieć, że wiele wampirów chciałoby go po swojej stronie, a po utracie pamięci został zmanipulowany. To jest głupota.

_Ianowa_ - 14 czerwiec 2018 o 16:50:14 - (68 dni temu)

Jak Klaus miał słabość do Hayley, tylko dlatego, że była matką Hope, to chyba oglądałyśmy inny serial. na przestrzeni serialu, to ta dwójka najmocniej sie do siebie zbliżyła. Ich relacja opierała się na przyjaźni, wsparciu, z czasem zaufaniu i głębokiej więzi. I zdziwiłabyś się ile fanów, chciałoby, żeby Hayley skończyła z Klausem :)

Claire - 14 czerwiec 2018 o 16:14:03 - (68 dni temu)

@RebMikaelson, Rebekah w tym odcinku powiedziała, że Klaus zostawił Hayley tylko dlatego, że widział, że Elijah coś do niej czuje i bał się, że jak ich rozdzieli to on go zostawi. Ale każdy to interpretuje jak chce.
Julie się nie boi Klarolinowców? W takim razie czemu zabiła Cami? Czemu przez 3 sezonu Klamille pocałowali się tylko raz? Dlaczego Julie nie rozwinęła Klaurory? Dlaczego KC dostaje nagle sceny z dupy w ogóle niezwiązane z akcją serialu? Fani tej pary od początku serialu napastowali Phoebe, później Leah Pipes. Julie napisała kiedyś na twitterze, że przez ich hejty płakała, więc what's your point? Tylko dlatego ten twór nadal istnieje.

hannam - 14 czerwiec 2018 o 15:43:31 - (68 dni temu)

To był chyba najlepszy odcinek w tym sezonie. Uwielbiam Kola po prostu i super, ze moglismy zobaczy wszystkich pierwotnych razem. Jakos nie brakowalo mi Hope.
Sceny Rebeki i Marcela bardzo na plus, uwielbiam ich razem.
A rozpacz Eliaha musze powiedziec, ze sie poplakalam :/
Ale no jest sam sobie winny. Ten pomysl usuwania wspomnien byl po prostu glupi i niezbyt przemyslany

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 15:38:01 - (68 dni temu)

Uważał ja za członka rodziny może tak,ale na pewno nie była to właśnie taka miłość damsko męska.Moze raczej taka jak do rodzeństwa to wtedy tak.

hannam - 14 czerwiec 2018 o 15:35:10 - (68 dni temu)

Ja uważam, że Klaus kochał Hayley, ale nie wiem czy to była taka typowa miłość damsko męska. Wydaje mi się, że to było coś innego i ważniejszego

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 15:22:39 - (68 dni temu)

miało być ”Gdyby ją kochał nie związałby się z Cami tylko żeby z nią być zrobiłby wszystko bo taki jest Klaus”.

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 15:00:54 - (68 dni temu)

Ta jasne.Zaraz napiszecie,Że Klaus był zakochany w każdej lasce,którą bzykał.No litości.Miał do niej słabość tylko i wyłącznie dlatego,że była matką jego dziecka,które i tak nie miało prawa bytu,ale gdyby nie to to by serialu nie było.Plec bała się Klarolinowców?Nie no bez kitu komentarz zajebisty.Gdyby chciała to by zrobiła z tej pożal się Hayley i Klausa parę,ale widocznie miała inne plany a teraz po jej zniknięciu chce dać Klayleyowcom taki smaczek i tyle.Gdyby ją kochał nie związałby się z Cami tylko żeby z nią być bo taki jest Klaus.Dostaje to czego chce a tego widać nie chciał.

Claire - 14 czerwiec 2018 o 14:04:51 - (68 dni temu)

@villandra, też uważam, że Plec bała się, że ten trójkąt będzie zbyt podobny do tego w TVD, ale według mnie głównym powodem było to, że ona się po prostu bała Klarolinowców. To dlatego nie rozwinęła ani Klayley, ani żadnego innego związku Klausa.

Plec zapowiedziała też jeszcze kilka śmierci w tych pozostałych 5 odcinkach. Mam nadzieję, że jedną z nich jest Elijah, ale pewnie jakimś cudem zjednoczyłby się z Hayley, a tego oglądać nie chcę.

Wydaje mi się, że Rebekah zostanie na końcu człowiekiem, bo kolejny raz o tym mówiła.

A Hope jest taka potężna, uwolniła ich od Pustki i uratowała Nowy Orlean, a kilka odcinków wcześniej nie mogła zlokalizować własnej matki. Aha, ok.

villandra - 14 czerwiec 2018 o 13:41:59 - (68 dni temu)

@Claire dzięki za info. Hmmm czyli miałam rację. Klaus kochał Hayley. Kurczę - durna Plackówna nie mogła tego wątku jakoś lepiej rozwinąć i pokazać to wcześniej, a nie teraz jak już Hayley nie żyje... Jakoś w TVD udało sie zgrabnie pokazać dwóch zakochanych w jednej dziewczynie braci.
Fakt, gdyby zrobić coś takiego w TO, to zaraz podniosłyby się wrzawy o plagiat i odgrzewanie starych kotletów, no i o teen dramę oczywiście, ale jakoś z perspektywy czasu mam ból dupy o to, że tak kiepsko zarysowany został wątek uczuciowy (nawet niekoniecznie romantyczny ale w ogóle emocjonalny) między Klausem a Hayley. Bo oni naprawdę byli najlepszą parą serialu. I piszę to jako fanka (swego czasu) Klamile i nawet (krótko ale jednak) Helijah.
Ech.... Placku kartoflany jak ty wszystko potrafisz spierniczyć dokumentnie :(

Claire - 14 czerwiec 2018 o 13:18:21 - (68 dni temu)

Najlepszy odcinek w tym sezonie i o dziwo napisany przez MacKenzie. Ten odcinek udowodnił, że Klaus kochał Hayley nie tylko platonicznie, a wycofał się i nie był z nią tylko z powodu Elijah. Nawet jak Eliasz odzyskał wspomnienia, to Klaus nadal jest bardziej zrozpaczony śmiercią Hayley. Nie płakał tak nawet po śmierci Cami, a był w niej zakochany...

@villandra, Elijah dał jej lekarstwo i ją zostawił. Podejrzewam, że ona teraz spiknie się z tymi nazistami i będzie się na nim mścić.

villandra - 14 czerwiec 2018 o 13:12:57 - (68 dni temu)

No dobra widziałam na YouTube, że Eliaszek odzyskał wspomnienia. Wow normalnie. Nawet zapłakał nad losem Hayley. No cóż... Lepiej późno niż wcale. Ale czy ktoś oglądał odcinek i może mnie oświecić, czy uratował Antośkę i jak się ten wątek zakończył. Bo tego nie znalazłam.
W zwiastunie jest pokazane, że Hope ma do niego pretensje o śmierć mamuśki. Chociaż ona... I chociaż zawsze byłam za family reunion to tym razem mam nadzieję, że wykluczą Elijah na dobre z rodu Mikaelsonów.

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 11:08:38 - (68 dni temu)

A może Pustka jakoś połączyła się z Hayley i teraz będzie jeszcze silniejsza niż wcześniej.Przecież były z tego samego rodu.

Nynaeve - 14 czerwiec 2018 o 10:56:06 - (68 dni temu)

Pustka jest chyba teraz w Hope, bo w zwiastunie 5x09 Hope ma te niebieskie oczy i chce zabić Elijaha.

czerwonaiskra - 14 czerwiec 2018 o 10:06:17 - (68 dni temu)

Na seriale.co po angielsku już jest.

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 9:15:55 - (68 dni temu)

tak.Pustka się uwolniła.

DavinaCla - 14 czerwiec 2018 o 9:15:09 - (68 dni temu)

Tylko fragmenty na YouTube.

patheorginals - 14 czerwiec 2018 o 9:07:15 - (68 dni temu)

Gdzie ogladaliscie ?:>

DavinaCla - 14 czerwiec 2018 o 8:57:13 - (68 dni temu)

Widziałam ;)

DavinaCla - 14 czerwiec 2018 o 8:56:46 - (68 dni temu)

Czy ja dobrze widziałem że pustka wraca?

RebMikaelson - 14 czerwiec 2018 o 6:53:16 - (68 dni temu)

Taka niby cudownie aktorsko miała być scena w,której Elijah odzyska wspomnienia a on wyglądał jakby dostał zatwardzenia.

Następny odcinek
The Originals
5x13 - When The Saints Go Marching In
The CW - 1 sierpień
dni
godzin
minut
sekund

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się

Znajdź nas na Facebooku

Polecamy
fryzurydemotywatory
czytelniaszpilki
smieszne

Reklama

Copyright © 2015-2018 Originals24.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.