Dyskusja na temat 5.07 "God's Gonna Trouble The Water"

Annie1602    6 czerwiec 2018    40
Już dziś o godzinie 21:00 amerykańskiego czasu wschodniego (polskiej 3:00 w nocy) na niedostępnym w Polsce kanale CW zostanie wyemitowany 7 odcinek 5 sezonu The Originals noszący tytuł "God's Gonna Trouble The Water".


Właśnie w tym miejscu przez cały czas możecie komentować przebieg wydarzeń w epizodzie, wyrazić wszystkie swoje odczucia oraz wrażenia.

Aby przygotować się do premiery polecamy zapoznać się z poniższymi materiałami:
* oficjalny opis odcinka;
* zwiastun;
* sceny  
* zdjęcia promujące;
* zapowiedź;


Na stronach TVPC, LiveStream, Stream2watch, RIPSINK.com, NowWatchTVLive.com, USTVNOW znajdują się odtwarzacze, dzięki którym możecie obejrzeć na żywo 7 odcinek 5 sezonu.



Kategoria:TheOriginals > TheOriginalsInne


Napisz komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.


Komentarze (40)
madziunka169 - 25 wrzesień 2018 o 13:07:02 - (25 dni temu)

witam w tym odcinku dla mnie był wzruszający pogrzeb gdy już grób heyley odpływała i gdy freya przemawiała i by był do końca wzruszający gdyby nie jej dziewczyna bleee dla mnie to obrzydliwe nie mogła sobie zn alezc jakiegos porzadnego chłopaka a n ie dziewczyna z dziewczyna jak to wyglada jednym słowem obrzydliwie i żałosnie hope która niw uroniła ani jednej łzy jest dla mnie do bani szkoda mi tylko klausa wzruszajca scena gdy rzezbił imie heyley na drzewie scyzorykiem i powiedział na końcu mały wilczku so sweet :D a gdzie jest rebeka miało być jej tak dużo a w ogóle jej nie ma smutaśno troszkę :(

_Ianowa_ - 15 czerwiec 2018 o 12:59:02 - (127 dni temu)

Komentarz późno, ale tez muszę coś od Siebie napisać.
Najbardziej niesmaczne były Freya i Keelin. Nie dość, że wgl w tym sezonie ich wątek jest beznadziejny to jeszcze wybrały idealny moment. Aktorka grająca Hope dalej nie przekonywująca. Jak myślałam, że już coś ruszyło to na tym pogrzebie był tragedia. Jak powiedziała "żegnaj mamo" to na jej twarzy, nie było żadnych emocji.
Najbardziej podobała mi się scena Klausa, gdy rzeźbił imię Hayley. I mówił, że chciałby, żeby tu była.Naprawdę widać, ile dla Niego znaczyła. Ja też jestem zła, że tak potraktowali postać Hayley, ale o tym już wspominałam. Na Elijahę, szkoda mi słów. Serio.

dziobakchaosu - 15 czerwiec 2018 o 0:11:31 - (127 dni temu)

Tak i dlatego mieli na pęczki wampów / czarownic, które robiły WSZYSTKO, byle tylko nie wypaść z łask i nie zostać zgładzonym. Nie było na nich żadnych sensownych przeciwników i tak powinno zostać, ale oczywiście jebać uniwersum, robimy rosół.

Nynaeve - 13 czerwiec 2018 o 16:52:18 - (128 dni temu)

Rozpierdalali system, bo za przeciwników mieli raczkujące wampiry i ludzi.

Knypek - 12 czerwiec 2018 o 22:38:52 - (129 dni temu)

Ale przecież ten serial od początku kręci się w okół Hope

DziobakChaosu - 12 czerwiec 2018 o 22:32:49 - (129 dni temu)

Ja bym lepiej ten serial poprowadził daję słowo

DziobakChaosu - 12 czerwiec 2018 o 22:32:21 - (129 dni temu)

Tam to było tak genialne, Elijah był tak genialny w TVD, Klaus to samo, jeszcze na początku TO dało się to wyczuć gdyby nie Nołp - Nołp to chodząca pomyłka, ale to jeszcze nie było tak tragiczne, jeszcze nawet 3 sezon był spoko, ale błagam te dwa ostatnie sezony to żart. Tylko Elijah wywalający tego obrzydliwego typa z balkonu mi się podobał i przypomniał starego Eliego, przecież on jak wszedł do TVD to rozpierdalał system razem z Klausem, gdzie to jest?!?!? Osobiście dla mnie Eli zawsze budził większą grozę niż Klaus, ale mimo wszystko no to jest tragedia

Adria - 11 czerwiec 2018 o 22:01:06 - (130 dni temu)

@Dziobak, a wyobrażasz sobie Klausa z s2 TVD, jak wychowuje swoje i obce nołpy z Caroline? NO WŁAŚNIE. ;p
ci w TO to jacyś Travellersi w ciałach Pierwotnych, musimy tak patrzeć na ten serial-porażkę. ;p

DziobakChaosu - 11 czerwiec 2018 o 2:07:23 - (131 dni temu)

Julię po prostu nie ma predyspozycji do prowadzenia takiego serialu. Wszystko jest nijakie, originalsy są śmieszne, a powinny budzić grozę i jakiś respekt, Hope, Roman, Elijah z wymazanymi wspomnieniem XDDD Kurza stopa, wyobrażacie sobie Eliego z 2 sezonu TVD w takiej formie jak teraz jest?!

DziobakChaosu - 11 czerwiec 2018 o 2:04:39 - (131 dni temu)

Ja ogólnie dawno się nie wypowiadałem, ale nie mam wyjścia. To był jeden z móich ulubionych seriali, no właśnie, był. Tego sezonu nie jestem w stanie oglądać, mimo, że wcześniej z niecierpliwością czekałem na odcinki. Jestem w szoku jak można zmarnować potencjał tak dobrze wykreowanych postaci jak Klaus i Elijah. Już to co było w S4 było kpiną, ale to co oglądam teraz budzi we mnie odruch wymiotny. Tak jakbym oglądał zupełnie inny serial. Szkoda.

mad17 - 10 czerwiec 2018 o 12:54:55 - (132 dni temu)

Ja mam tylko nadzieję, że Hope coś zrobi Elijahy za to co zrobił Hayley. To jest jego wina i tu nie ma żadnych wątpliwości. Serio wymazywanie wspomnień, kiedy jesteś najsilniejszym wampirem na świecie i inne wampiry będą to chciały wykorzystać?. Nie przemyślał tego i mam nadzieje, że za to zapłaci, bo irytuje mnie

kapietrovaswan - 9 czerwiec 2018 o 18:51:04 - (132 dni temu)

teraz obejrzałam zwiastun .
pierwszy molment" MOM MOM WHERE IS MY MOM?!"
danielle zagrala to do bani . czekam na pelny odcinek na netflix

kapietrovaswan - 9 czerwiec 2018 o 18:44:56 - (132 dni temu)

"Klaus: Jeśli mogę spytać, to jak ta wizja była interpretowana?
Sophie: Mniej więcej tak, że twoje dziecko sprowadzi śmierć na wszystkie czarownice.
Klaus: Z każdą sekundą coraz bardziej lubię to dziecko."

KOCHAM GO!!!!

kapietrovaswan - 9 czerwiec 2018 o 18:37:28 - (132 dni temu)

moim zdaniem danielle rose russel grala bardzo dobrze w "extraordinary" a teraz w to to tak troche gorzej.

Klaroline forever!!! wiedzialam ze jednak ta dwojka powroci.

nadal nienawidze julie plec za to co zrobila. ZNISZCZYLA HAYLEY Z ELIJAH! SKONCZYLA Z TVD! CIEKAWE CO JESZCZE!jezeli ona zabierze mi Josepha to po prostu przywolam Katherine!

DavinaCla - 9 czerwiec 2018 o 0:09:42 - (133 dni temu)

Podoba mi się scena z YouTube jak Eli cierpi przywracając pamięć, oby było tego więcej. Cały odcinek zostawiam na napisy albo na netflix z lektorem.

Nynaeve - 8 czerwiec 2018 o 22:39:34 - (133 dni temu)

Aktorzy grający Vincenta i Freyę to za bardzo w tym sezonie nie mają co grać. Akurat ich bym się nie czepiała. Ogólnie postać Frei od kiedy ją sparowali z Keelin to jest tragedia. Pamiętam, że jeszcze na początku 4. sezonu bardzo mi się podobało, że była jedną z najbardziej bezwzględnych Mikaelsonów jeśli chodziło o ochronę rodziny. Po sparowaniu z Keelin zrobili z niej kluchę.

Natomiast Danielle Rose Russell nie posiada charyzmy, a i umiejętności aktorskie ma słabe. Serio nie wiem czym się kierowali kiedy ją wybrali do tej roli, bo też i nie jest to jej debiut, żeby zwalać na to, że ona nie ma żadnego doświadczenia.

Co do Gilliesa to on sam chyba nawet kilka razy powiedział ostatnio, że przychodzi na plan TO tylko odwalić swoją robotę i spotkać się ze znajomymi także tu jest odpowiedź na jego grę aktorską. No, ale mimo wszystko według mnie daje radę.

Ronii - 8 czerwiec 2018 o 21:16:48 - (133 dni temu)

Tak szczerze czego my wymagamy od aktorki grającej Hope skoro inne postacie ledwo dają sobie radę... Klaus w tym odcinku najlepszy, Freya pół na pół, ale Elijah to tragedia, zero większych emocji, nawet Vincent to nie to samo, a akurat ma niesamowity potencjał. Summer młodsza a bije na głowę większość obsady i pewnie dużo lepiej by to wszystko zagrała, więc z czego oni chcą robić kontynuację życia Hope jak ta aktorka nie rusza kompletnie nikogo. Caro i list... W końcu za głos też jest hajs.. Z tym pogrzebem to naprawdę już nie można było się postarać? Szczególnie skoro chodziło o postać jednak ważną...

dark_angel - 8 czerwiec 2018 o 20:51:28 - (133 dni temu)

słuchajcie a te prochy w urnie co Freya sypała nimi po tych kwiatach to są prochy Heyley ? Może mi ktoś odpowiedzieć ?

Nynaeve - 8 czerwiec 2018 o 16:54:19 - (133 dni temu)

Ale wysuszony wampir może wrócić do życia. I nie w piwnicy, a w salonie ponoć leży ;p

Jestem ciekawa kto ich wciągnął w to chambre de chasse, ale to pewnie jakieś mankament w zaklęciu Vincenta. Teraz będą kolejne katusze Elijaszka. On jeszcze nie odzyskał wspomnień, bo się strachał wejść za te czerwone drzwi.
A co do babci Bagniak to mogło być tak tez, że aktorka nie mogła być w tym czasie obecna na planie. To zrobili, że nie żyje, żeby jakoś wytłumaczyć jej brak. Nie żebym tłumaczyła Plec, ale pamiętam, że jak omawiała finał TVD to gadała, że wielu aktorów, których chciała wtedy pokazać nie mogli zgrać terminów, żeby się pojawić.

RebMikaelson - 8 czerwiec 2018 o 15:54:29 - (134 dni temu)

Aurora już dawno przez brak krwi się ususzyła.

czerwonaiskra - 8 czerwiec 2018 o 15:07:35 - (134 dni temu)

A co myślicie o końcówce i zapowiedzi? Wszyscy mikaelsonowie razem, dokładnie tak jak hope chciała. Może tak bardzo chciała być z rodzina razem, ze to ona ich tam uwięziła? Jeśli nie ona, to ciekawe kto. Kogo obstawiacie? Ktoś nowy, czy jakiś stary wróg?

A Aurora nadal gnije w piwnicy. Może ktoś ja wreszcie wypuści, byłoby ciekawie. :)

dark_angel - 8 czerwiec 2018 o 14:06:15 - (134 dni temu)

słuchajcie a te prochy w urnie co Freya sypała nimi po tych kwiatach to są prochy Heyley ?

orydzynals - 8 czerwiec 2018 o 11:35:43 - (134 dni temu)

Zapomniałam napisać jeszcze, że też beznadziejnie potraktowali Babcię Bagniak. No kurde wtf. Nawet słowa o tym co się stało tylko na drzewie, że zdechła. Spoczywaj w pokoju, Mary Dumas [*]

orydzynals - 8 czerwiec 2018 o 11:20:45 - (134 dni temu)

Zacznę może od tego, że się zgadzam w 100% z @Claire, że tylko po Klausie widać, żeby go śmierć Hayley obeszła. Ta scena przy drzewie, kiedy rzeźbił "Hayley Marshall" była bardzo ładna, dla mnie to takie Klayley z przestrzeni ostatnich sezonów w pigułce. Dobrze, że chociaż to się udało jakoś uhonorować, bo ich relacja akurat mi się bardzo podobała i uważam, że zawsze było w niej "to coś", właśnie takie coś więcej - ta wzajemna troska i szacunek nawet kiedy się ze sobą nie zgadzali. Dla mnie to był taki może nie do końca oczywisty, ale piękny rodzaj miłości. "Little wolf" na koniec mnie rozwaliło.
Co do Freyi to żenujący jest fakt, że kiedy postawi się obok siebie scenę, w której przemawiała na pogrzebie Hayley i tą, w której Keelin się na tym pogrzebie zjawia, to ma się wrażenie, że ta cała przemowa to ciota i chuj. Hayley była dla niej taką wielką przyjaciółką, a ona jedyne o co się martwi to swoja bezużyteczna (była)dziewczyna.
O Hope to już nawet nie chce mi się pisać, rozumiem, że każdy może sobie przeżywać żałobę inaczej, ale ona to w ogóle jakby nigdy nic się nie stało mimo, że zmarła jej do kurwy nędzy matka i to z jej własnej winy. No ja pierdolę. A najlepsza ta scena, co przeglądała jakieś ciuszki w szafie i co trwała jakieś pięć godzin a Danielle w tym czasie jedyne co zrobiła to ze 2 razy jakiś grymas, jakby jej się srać zachciało. Koszmarna jest ta dziewczyna. Jedyna scena z jej udziałem jaka mi się w tym odcinku podobała, to ta kiedy Klaus przyszedł do niej na pogrzeb na bagnach. Szkoda tylko, że najbardziej w tej scenie podobał mi się koncept, bo nie ma co tu mówić o udźwignięciu tego aktorsko przez nią.
Marcel i Vincent właściwie też bezużyteczni w tym odcinku, ale chociaż cokolwiek zrobili w przeciwieństwie do Josha, który się tylko za nimi kręcił jak smród po gaciach. W końcu nie wiem czy Elijah już odzyskał te wspomnienia, ale pewnie nie, bo zapewne następny cały odcinek będzie łaził po swoim umyśle czy jaki chuj. I jeżeli ta scena miała być takim wielkim wyczynem aktorskim Gilliesa, to XD
Antoinette znowu piąte koło u wozu, ale trzeba było ją wcisnąć, żeby jakoś pociągnąć wątek Eliaszka, bo nic poza tą babą go w tym sezonie nie dotyczy.
Co do fabuły jakiejkolwiek, to ta przepowiednia o firstbornach jest tak głupia, że masakra XD Ale w sumie przeczuwam, że sprawę Pustki w Mikaelsonach i tak załatwią w równie głupi, lub nawet jeszcze głupszy sposób.
Jeszcze sobie pozwolę napisać, że oprócz Klausa przy tym drzewie, to postać Hayley została potraktowana jak stara ściera, którą trzeba wyjebać już do kosza. Mieli dwie szanse na to, żeby pożegnać tę postać z szacunkiem, natomiast na pierwszym pogrzebie się zjawiła - jak to @Nyn napisała - banda ćpunów (która swoją drogą też jest bezużyteczna i nie wiem co to miało wnieść do fabuły), a na drugim ważniejsze było reunion Freelin i Hope ciesząca dupę z tego powodu. Dobrze, że chociaż się zjawiła święta trójca królów NOLA na pogrzebie na bagnach, bo ich nieobecność na tym pierwszym też była słaba. Ale to nie zmienia faktu, że oba pogrzeby spierdolili pod względem pożegnania Hayley.

RebMikaelson - 8 czerwiec 2018 o 10:30:48 - (134 dni temu)

Daniel Gillies wygadał się,że Klaus nie zginie w finale sezonu.

villandra - 8 czerwiec 2018 o 1:56:31 - (134 dni temu)

I żeby nie było - pamiętam o Eliaszku - ale zdążyłam go tak serdecznie znienawidzić po tym całym wymazaniu wspomnień i po tym, kim się przez to stał, że jego dotychczasowe zachowanie też pominę milczeniem.

villandra - 8 czerwiec 2018 o 1:51:46 - (134 dni temu)

No dobrze. Zwykle nie spieszno mi do komentowania odcinków bez napisów, ale naprawdę chciałam zobaczyć jak Placek pożegna Hayley. I wyszło naprawdę żałośnie. Serio. Jestem tak piekielnie rozczarowana całym sezonem jak dotychczas, że aż brak mi słów. Należałoby podsumować wszystkie dotychczasowe fanaberie tej tępej baby (czyt. Plackowej i jej przydupasów) smutnym i długotrwałym milczeniem.
A teraz sam odcinek....
Zacznę od tego, co mi się podobało, bo o dziwo było kilka takich scen. Najbardziej podobał mi się monolog Klausa do Hayley pod drzewem, kiedy rzeźbił jej imię i nazwisko. To był jedyny moment w odcinku, który mnie szczerze wzruszył. I to "little wolf" na koniec. Klaus mimo wszystko zawsze szanował i cenił Hayley. Jasne nie zawsze się z nią zgadzał, a wtedy bywał po prostu... Klausem - Dupkiem jak w stosunku do każdej osoby w Plackowersum, ale jednak miał z Hayley sporo naprawdę udanych scen przyjacielsko - rodzinnych. I było między nimi to coś, czego według mnie nie miał z żadną inną postacią żeńską ani w TVD ani w TO. I nie wiem czy to była chemia... To było coś cenniejszego. Taka specyficzna więź. Nie umiem tego nazwać, ale naprawdę lubiłam ich razem oglądać. I to niezależnie czy się kłócili albo walczyli, czy też rozmawiali albo sobie pomagali. Tworzyli piękny obrazek i naprawdę pasowali mi charakterologicznie kiedy byli razem.
Gdyby nie konsekwentne wmawianie nam od pierwszego sezonu, że Hayley kocha Elijah a ten kocha ją, to naprawdę shipowałabym Klayley. To mógłby być ten rodzaj miłości, który rodzi się z długotrwałej przyjaźni dwojga ludzi poniekąd na siebie skazanych.
Taka miłość bywa znacznie trwalsza i silniejsza niż te "od pierwszego wejrzenia" oparte wyłącznie na fizycznej chemii między bohaterami.
Podobała mi się też końcowa scena na bagnach. Kiedy Klaus złamał wszelkie reguły, żeby być z córką w dniu pogrzebu jej matki. Mimo wszystko Hope to jeszcze dziecko. Sorry ale dla mnie starej baby pod trzydziestkę 15-latka to jednak osóbka młodziutka i naiwna. A osierocona z matki 15-latka która notabene ojca w zasadzie nigdy nie miała i pozostała niemal zupełnie sama, to już w ogóle biedna istota. Jasne, że to po części jej wina, ale jednak konsekwencji tego, co zrobiła umieszczając matkę w trumnie, nie dało się przewidzieć.
Ok to w zasadzie tyle pozytywów. A teraz cała tona dziegciu:
Nienawidzę Juleczki Plackówny. Poważnie!! Nie cierpię tego ohydnego babsztyla. Tak długo trzymała te swoje wstrętne pulchne łabska na scenariuszu V sezonu TO, że doszczętnie go zniszczyła.
Jak można mieć aż tak narąbane i nie wymieszane we łbie, żeby tyle błędów i bzdur umieścić w kilku zaledwie odcinkach. No jak? Ja już nawet nie zgaduję, co ona zażywa w zaciszu swej kanciapy, ani w jakich ilościach (na pewno niedopuszcalnych) to robi, ja się poważnie zastanawiam, czy jakiś psychiatra nie powinien się nią zająć. Hayley umiera w debilny sposób, Klaus nie potrafi jej uratować, Hope to już w ogóle jakaś parodia samej siebie. Z każdym odcinkiem utwierdzam się w przekonaniu, ze z tej Russel to aktorka jak z koziej dupy trąba będzie. (i pomyśleć, że jeszcze dwa odcinki temu jej broniłam). Rola Frei, Vincenta i Marcela ogranicza się do bycia i narzekania na Klausa albo swoją bezradność (vide Freia). To już zapchajdziura Josh więcej był i robił w kilku ostatnich odcinkach. Przynajmniej porządnie oberwać zdążył w szczytnym celu.
A ten odcinek to już popisówka rozpaczy Hope. Jak Pana Boga kocham bardziej rozpaczałam nad śmiercią wróbelka, którego nie udało mi się odchować niż córeczka mamusi rozpaczała nad jej śmiercią.
żal, że aż za serce ściska... Rozumiem, że aktorce brakuje warsztatu - jest młodziutka, ale jej grymasy twarzy były na poziomie biegunki a nie rozpaczy. Ech.... szkoda słów.

Claire - 7 czerwiec 2018 o 22:58:04 - (134 dni temu)

Pamiętam jak kręcili 5 sezon i Julie napisała na twitterze, że zobaczymy więcej Rebeki niż zazwyczaj w tym sezonie. Lol, gdzie ona niby jest? Caroline i jej voiceovery są ważniejsze, oczywiście.

czerwonaiskra - 7 czerwiec 2018 o 22:23:18 - (134 dni temu)

Dobra, aż musiałam założyć konto, żeby skomentować ten odcinek.
Czytałam wcześniej wasze komentarze na temat aktorki grającej Hope i sądziłam, że jesteście trochę zbyt okrutni, lecz po dzisiejszym odcinku zmienia się wszystko. Serio? Ja przepłakałam połowę odcinka, a ona uroniła łzy tylko podczas rozmów z Klausem. Nawet jedna łza nie spłynęła jej po policzku w mieście, a na bagnach dopiero gdy pokazał się Klaus. To jakaś kpina, że jej matka zmarła o ona śmieje się, jak gdyby nigdy nic, bo była dziewczyna jej ciotki wróciła. PRZYPOMINAM, ŻE ZGINĘŁA CI MATKA NA LITOŚĆ BOSKĄ. I to jeszcze trochę z jej winy.

Viktor - 7 czerwiec 2018 o 21:59:39 - (134 dni temu)

Mało nie padłem ze śmiechu xD Nie dość, że drugi raz Hayley spalili, to jeszcze na koniec ją piorun dobił :D hahaha

DavinaCla - 7 czerwiec 2018 o 21:37:36 - (134 dni temu)

Chyba poczekam na napisy...

dark_angel - 7 czerwiec 2018 o 21:09:04 - (134 dni temu)

tymi prochami co Freya sypała kwiaty to były prochy Heyley czy co ?

Nynaeve - 7 czerwiec 2018 o 16:49:56 - (134 dni temu)

Bez sensu, że odcinek zaczął się już w zupełnie innym czasie. Wychodzi na to, że nie było nawet żadnej rozmowy między Klausem i Elijahem po śmierci Hayley. Pewnie Plec zabrakło pomysłu jak to rozwiązać. Za bardzo się skupiała nad listem Caro do Klausa. Pewnie Elijah drapnął Romana i spierdolił stamtąd.

Armia Grety wygląda jak banda nawalonych ćpunów. Jakoś mi to nie pasuje do nazistów. A Antosi jak zależy, żeby Elijaszkowi nie wróciły wspomnienia. Widać nie wiele jej w życiu potrzeba skoro nie przeszkadza, że jej narzeczony kopnąłby ją w dupę jakby tylko odzyskał wspomnienia. Ale podobało mi się jak Elijah zatrząsł portami jak zobaczył co Klaus zrobił Antoinette.

Hope się spodobało rozwalanie samochodów. Widać było po minie, a Freya stała jak tam jak dupa wołowa.

Scena Elijaha jak miał sobie przypomnieć wszystko była groteskowa. Jakby jednocześnie chciał powstrzymać sraczkę i dostał apopleksji. Rzeczywiście wielka scena. I ta scena jak Klaus gadał do drzewa też jakaś dziwna. Mógł to powiedzieć na pogrzebie.

Oczywiście już się zaczęło, że Elijah to zrobił, bo nie wiedział kim jest. No nikt go nie zmuszał, żeby sobie wspomnienia usuwał. A Marcel i Vincent oczywiście musieli się wpieprzyć w plan Klausa.

Końcowa scena pogrzebu Hayley mnie się podobała i piosenka też bardzo fajna. Oczywiście Freya i Keelin musiały się przelizać na pogrzebie. To jest jedyna rzecz, która one robią jak mają wspólną scenę w tym sezonie.

Zgadzam się z @Claire, że widać jak Plec ma wyjebane na postać Hayley. Cami miała takie ładne pożegnanie tu tylko odbębniła co musiała. Jakby to w ogóle nie był nikt za bardzo ważny dla serialu.

Claire - 7 czerwiec 2018 o 13:32:06 - (135 dni temu)

Julie i reszta scenarzystów pokazali jak mało szacunku mają do Hayley. Na pierwszy pogrzeb nikt nie poszedł, a na drugim zamiast skupić się na Hayley to dostaliśmy Freelin i Hope robiąca z siebie ofiarę. Nawet Jackson i Finn dostali smutniejsze sceny, gdy zmarli. Jedyna dobra scena w tym odcinku to Klaus rzeźbiący w drzewie Hayley Marshall. Tylko on pokazuje jakiś smutek i to, że zależało mu na niej. A Hope? Wyjątkowo dobrze się trzyma biorąc pod uwagę fakt, że jej matka zginęła przez nią. Na tym pogrzebie na bagnie też była jakaś taka wesoła. A wcześniej, gdy mówiła do Klausa, że nie chce tak żyć, miałam wrażenie, że próbowała naśladować Ninę w tej scenie po śmierci Jeremy'ego, ale wyszło cringe worthy jak każda jej scena.

Nynaeve - 7 czerwiec 2018 o 11:56:58 - (135 dni temu)

Ten sezon to jest w ogóle bez ładu i składu. Sam ten nowy przeciwnik. Greta była beznadziejnym czarnym charakterem, a teraz przeciwnikiem są jakieś anonimowe nazi-wampiry.
I szykuje się kolejny odcinek o Elijahu. Serio nie ma innej postaci, o której może być odcinek? Który to już jest odcinek o nim? Czwarty? Niech weźmie swoją babę i wyjedzie na francuską wioskę i się nie pokazuje.

Iamgonnahate - 7 czerwiec 2018 o 11:48:13 - (135 dni temu)

Mary była ważną postacią, chociaż mogli pokazać kiedy umarła czy coś, a nie nagle jakiś napis na drzewie i tako

Nynaeve - 7 czerwiec 2018 o 11:22:34 - (135 dni temu)

Plec tnie koszty jak może, bo musi opłacić występy gościnne Candice. Najpierw wywaliła z serialu Hayley. Pojawiła się tylko w dwóch odcinkach chociaż umarła w połowie sezonu. Teraz babcię Bagniak ukatrupiła. ale za to zobaczymy jeszcze Caro i jej dzieci oraz niedoszłego męża Alarica.

Aurorarebekah - 7 czerwiec 2018 o 11:15:22 - (135 dni temu)

Szkoda babci Bagniak. Niech spoczywa w pokoju.

Pauloo98 - 7 czerwiec 2018 o 11:01:23 - (135 dni temu)

Bagniakowa zeszła z tego świata xd

RebMikaelson - 7 czerwiec 2018 o 10:23:27 - (135 dni temu)

Jest promo 5x08 https://www.youtube.com/watch?v=fgakfxpZJ5 A

Następny odcinek
The Originals
5x13 - When The Saints Go Marching In
The CW - 1 sierpień
dni
godzin
minut
sekund

Mój profil
Nazwa użytkownika:


Hasło:




Zarejestruj się

Znajdź nas na Facebooku

Polecamy
fryzurydemotywatory
czytelniaszpilki
smieszne

Reklama

Copyright © 2015-2018 Originals24.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ta strona używa ciasteczek (cookies) i innych technologii. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie i zarządzanie, zgodnie z ustawieniami przeglądarki.